Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Douchebags, czyli torby na narty (plus zawiłości angielskiego)

Douchebags, czyli torby na narty (plus zawiłości angielskiego)
zdjęcie:www.mydouchebag.com
Zbliża się nieuchronnie czas szusowania po białych stokach i dźwigania sprzętu narciarskiego. Tyle, że dzięki Douchebags już nie trzeba sobie wyrywać rąk ze stawów. Nareszcie torby na narty uszyte z głową!

Nazwa Douchebags jest – delikatnie mówiąc – obrazoburcza i kompletnie nie pasuje do toreb, które dla was wyszukałem. W angielskim amerykańskim douchebag to... idiota, drań lub – jeszcze zabawniej – irygator. Tak wypadałoby to anglojęzyczne sformułowanie przetłumaczyć, co nie za bardzo kojarzy się z tym, o czym chcę napisać. Torby Douchebags są sprytne! Jeździcie na narty? To prawdopodobne, bo ten rodzaj aktywności zimowej jest modny i stosunkowo u nas popularny. W Polsce jest tak, że między parkingiem, na którym wypada zostawić samochód i miejscem, gdzie przypinamy narty (albo snowboard) bywa i kilkaset metrów. Zanim więc założymy na nogi deski i zaczniemy przyjemnie szusować, zdążymy się nieźle napocić. Dlaczego? Narty (ani tym bardziej buty) nie są lekkie, a trzeba je jakoś przenieść z auta do wyciągu. W butach snowboardowych iść się wprawdzie da, ale próby marszu w plastikowych "skorupach" dla narciarzy są i męczące, i niezbyt bezpieczne (łatwo stracić przyczepność lub się potknąć, a lądowanie na własnych czterech literach może się skończyć wizytą w szpitalu). No i jeszcze jedno – dzieci. Dorośli, zwłaszcza ci bardziej ruchliwi, z nartami się jakoś (mniej lub bardziej stękając) uporają, ale milusińskim sprzęt trzeba zanieść. Efekt? Wiadomo – pot, niepotrzebne zmęczenie, typowa parkingowa wścieklizna. A można inaczej, czego właśnie dowodzi system toreb transportowych Douchebags. Opracowano je wespół z Jonem Olssonem, który jest jednym z najlepszych narciarskich freeriderów na świecie. To właśnie on zaproponował, żeby narty czy snowboard wraz z butami, kijkami, kaskami, goglami i ciuchami na zmianę transportować w długim i wąskim pojemniku-torbie z kółkami. Żeby łatwiej te kilkadziesiąt kilogramów przeciągnąć torbę holujemy na pasku, który należy zarzucić na ramiona. Człowiek wprawdzie nie jest koniem, ale jednak trochę siły w nim drzemie. W każdym razie holowanie ciałem nie ciąży tak jak noszenie tych wszystkich gratów we własnych rękach!
Na tym nie koniec. Olsson przewidział, że buty, gdy są mokre, nie powinny leżeć tuż obok kasku. Narciarz zaproponował, żeby umieścić je w oddzielnej torbie, którą łatwo i szybko dopniemy suwakiem do głównego pojemnika. Torbę Douchebags można położyć wprost na dachowym bagażniku, a gdy trzeba zrolować. Jest lekka, wygodna, a że człowiek holujący takie coś za sobą wygląda jak goguś (jeszcze jedno znaczenie słowa douchebag), to już całkiem inna sprawa...

zdjęcie:www.mydouchebag.com

zdjęcie:www.mydouchebag.com

zdjęcie:www.mydouchebag.com

zdjęcie:www.mydouchebag.com

zdjęcie:www.mydouchebag.com

 

 

 

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Matek zapytał(a) 3 grudnia 2013
Fajna sprawa, ale 800 zł za jakby nie patrzeć tylko torbę to troszkę za wiele, nie uważacie?
Kolczykomaniaczka odpowiedział(a) 26 stycznia 2014
Fajna ale przesadnie droga. Wolę już kupić jakąś tańszą.
Tomasz Łabyk odpowiedział(a) 10 grudnia 2013
za torbę na narty to nie fortuna..

Polecane wpisy

Zanim ruszysz na narty - przygotuj się!

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Sanko-narty Snowbull

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita