Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Drift, czyli bądź Wajdą swojego losu!

Drift, czyli bądź Wajdą swojego losu!
zdjęcie: www.driftinnovation.com
Kupiłem kamerę "ekstremalną". Przyczepiam ją do kasku, nart lub ramy roweru i kręcę aż miło. Wybrałem GoPro, ale jest coś lepszego – najnowsza kamera marki Drift.

W zasadzie powinienem napisać tekst-raport o kamerach ekstremalnych, bo jest ich przynajmniej kilka. Zanim jednak epokowy wpis na tym blogu w końcu powstanie, pozwólcie że napiszę o listopadowej nowości. To właśnie słówko "nowość" tłumaczy dlaczego wybrałem GoPro, a nie zastanowiłem się nad Driftem Ghost S. Bo kiedy ja grzecznie zanosiłem swoje zaskórniaki do sklepu, to kamera Drift Ghost S była jeszcze niedostępna. Wytłumaczyłem się? No to teraz kilka słów o samym urządzeniu. Dlaczego mi się tak ta kamera spodobała? Głównie z powodu czasu działania. Trzy i pół godziny na jednej baterii to jest coś, czego moje GoPro 3 nie potrafi. Drift działa relatywnie długo, a to docenią wszyscy ci, którzy lubią kręcić filmy w trasie a nie mają pod ręką ani kontaktu, ani tzw. power banku (zapasowego akumulatora do ładowania sprzętu elektronicznego). Fajnie, że kamera ma funkcję aparatu fotograficznego. Nie jest to wprawdzie lustrzanka (wiadomo), ale jakość jest całkiem w porządku – Drift ma kilkuelementowy obiektyw ze szkła, można się też pobawić ekspozycją (w zakresie +/- 2 EV) i z grubsza "Es" działa jak kompakt o rozdzielczości 12 megapikseli. Znaczy – fotki z wypadu też jakieś przywieziecie.
Parametry wideo? W rozdzielczości 1080p da się rejestrować do 60 klatek na sekundę. Można też zrobić 120 klatek na sekundę i pobawić się w slowmotion (obraz w zwolnieniu), ale jakość będzie znacznie słabsza (rozdzielczość 720p). Inne, a przydatne funkcje? Na przykład wideotagging i możliwość sterowania kilkoma kamerami Drift jednocześnie (można też sterować tylko jedną, ale za pomocą tabletu czy smartfona). Pasuje? To dodam od siebie, że "eska" jest lekka (171 gramów), wodoszczelna do 3 metrów, odporna na upadki i mróz oraz kulturalnie wykonana. Ekran z gorilla glass (ułatwia pogląd) - prawie jak w Iphonie. A cena? Cóż, kamery ekstremalne nie są tanie. Drift Ghost S wyceniono na 1600 zł.  

zdjęcie: www.driftinnovation.com

zdjęcie: www.driftinnovation.com

zdjęcie: www.driftinnovation.com

zdjęcie: www.driftinnovation.com

zdjęcie: www.driftinnovation.com



 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Gogle z kamerą

Rafał Jemielita

Kamera do... rzucania

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita