Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

E-mail – sieczka dla mózgu

E-mail – sieczka dla mózgu
Zdjęcie: shutterstock

Od kilkudziesięciu do nawet kilkuset różnych bodźców emocjonalnych dostarcza nam przeglądanie porannej poczty internetowej! Popularna od jakichś 10 lat niezmiernie ułatwiła nam życie. Ale zdaniem psychologów działa też niestety druzgocąco na psychikę...  

Pierwsza rzecz, jaką robię po włączeniu komputera? Odpalam maila. Większość to oczywiście spam. W dalszej kolejności: maile od współpracowników, szefa i osób „z zewnątrz”. Wydaje mi się, że w moim organizmie nic się dzieje, a jednak… Psychologowie sprawdzili, co się dzieje w mózgu, gdy codziennie jesteśmy zasypywani mailami:

1. Stresujemy się

Po co ci kawa o poranku? Odbierz maila! - można by powiedzieć. Serce zaczyna bić szybciej, podnosi się stężenie kortyzolu we krwi, ciśnienie wzrasta. Tego dowiedli badacze z Loughborough w Anglii. Doszli do wniosku, że odebranie jednego maila nie jest bardziej stresujące niż odebranie telefonu lub rozmowa face to face. Problem jest wtedy, gdy tych maili każdego dnia odbieramy dziesiątki albo i setki! Najgorzej na badanych wpływały wiadomości nieistotne, przerywające pracę lub wymuszające natychmiastową odpowiedź. Za to odpowiedzi na wykonaną już pracę działały uspokajająco… Poziom stresu obniżał się, gdy pracownicy zrobili z mailami porządek: posegregowali je w folderach. Prawdopodobnie wpłynęło to na ich poczucie większej kontroli, a tym samym poprawiło nastrój.

2. Spada nasza efektywność

Wiadomości, raporty, polecenia - pełno tego. Im więcej mamy na głowie, tym gorzej wykonujemy każde zadanie z osobna – dowodzą z kolei badania University of California. Zrobiono tam eksperyment z udziałem pracowników różnych profesji. Uczestnicy mieli odciąć się od dostępu do skrzynki pocztowej na 5 dni. Wiecie co się stało? Po pierwsze nikt nie umarł, nie stracił pracy, ani się nie rozchorował. Za to zmniejszyła się ich wielozadaniowość lub inaczej mówiąc przytłoczenie pracą (ang. multitasking), a swoje zaplanowane zadania uczestnicy wykonywali skuteczniej i szybciej. Byli też bardziej skoncentrowani. I wreszcie - ich poziom stresu się obniżył!

3. Pogarsza się nastrój i stajemy się nerwowi

Od 30 do 300 różnych bodźców emocjonalnych dostarcza nam przeglądanie poczty – obliczyli naukowcy. Niestety, albo stety, mózg ma to do siebie, że bardziej koduje informacje negatywne. Natura wyposażyła nas w większą wrażliwość na nieprzyjemne doznania, abyśmy umieli w przyszłości unikać zagrożeń. Jednak odbieranie kilkudziesięciu wiadomości – niekoniecznie wesołej treści – w krótkim czasie, daje efekt spotęgowany. To może przytłoczyć chyba każdego.  

Co zrobić? Poczekajcie, zanim podpalicie komputer i wyrzucicie smartfona przez okno. Usiądźcie i pomyślcie nad sposobami, które sprawią, że korzystanie z maila nie będzie tak bolesne dla psychiki. Ja zacznę od posegregowania maili. Podrzucam wam jeszcze jedno skuteczne rozwiązanie, choć dość drastyczne: digital detoks.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Digital detox

Natalia Hatalska

Komputer ci w oko!

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy