Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Eko-dodatki na lato

Eko-dodatki na lato
trawiaste japonki marki Kusa, źródło: Kusa.bigcartel.com

Na pewno na dziewiczą plażę powinniśmy zabrać torby marki Apple & Bee, które w zależności od stopnia zapotrzebowania na ekoprodukty można zamówić w wersji z organicznej bawełny:

Źródło: Appleandbeeshop.com

albo ultraekologicznej, z juty i biodegradowalnej tkaniny, która wyścieła jej wnętrze (21,95 dolarów):

Źródło: Appleandbee.com

W takich okolicznościach nie może też zabraknąć parasola chroniącego przed słońcem – najlepszy byłby oczywiście wyprodukowany i zakupiony na miejscu, a nie w Chinach. Gdybyście ruszali na Antypody, problem mielibyście z głowy – tamtejsza marka Basil Bangs produkuje najwspanialsze cudeńka, jakie widzieliście na plaży, np. piękną parasolową pikselozę w postaci Le Pixel:

Źródło: Basilbangs.com

To cacko wprawdzie kosztuje niemało, bo aż 239 dolarów, ale za to ma ponad dwa metry wysokości, specjalny futerał do noszenia Piksela ze sobą tam, gdzie to konieczne, i piękne wykończenie:

 

Źródło: Basilbangs.com

Gdyby zaś parasol wydał wam się nieporęczny, można owinąć się od stóp do głów tkaniną chroniącą przed promieniami słonecznymi – np. taką produkcji marki Coolibar. Ubrania tej firmy nie są może zbyt piękne, ale na pewno ochronią was przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB. Poza tym zamiast ubierania się w brzydkie, lecz praktyczne ciuszki, zawsze można zawinąć się w kocyk, który zapewnia ochronę odpowiadającą filtrowi 50 UPF albo przykryć głowę twarzowym kapeluszem o analogicznych właściwościach:

Źródło: Coolibar.com

Na pewno jednak, niezależnie od kierunku podróży, pięknie byłoby mieć ze sobą ręcznik Marimekko z organicznej bawełny, zadrukowany w prawdziwy designerski klasyk – wzór Unikko przedstawiający kolorystyczne plamy układające się w kształty maków, zaprojektowany przez fińską królową designu Maiję Isolę jeszcze w latach 60.:

Źródło: CrateandBarrel.com

Ech, rozmarzyłam się. Mówicie, że zazwyczaj bierzecie jednak stary ręcznik, a słomkowy kapelusz kupujecie w pośpiechu za trzykrotność normalnej ceny w hotelowym butiku? No cóż, wiemy przynajmniej, że gdybyśmy jechali na Malediwy – zamiast, jak zwykle, do Dębek – przygotowalibyśmy się solidnie. A na pocieszenie pozostają nam – i wszystkim mieszczuchom, pozostającym z konieczności z dala od plaży – trawiaste japonki marki Kusa (na otwierającym zdjęciu). W nich nawet w klimatyzowanym biurze poczujecie się jak na łące!

Tagi: design

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Drugie śniadanie

Agata Michalak