Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Eko-moto

Eko-moto
Nawet z tą dziwną obudową Zerotracer nie traci charakteru zwykłego motocykla. Zobaczcie jak fantastycznie pochyla się na zakrętach. Zdjęcie Zerotracer.com

Co jazda maszyną z silnikiem ma wspólnego ze zdrowiem? Wydaje się, że niewiele, ale... No, właśnie. W przypadku motocykla to jednak bezpośredni związek. Dwa koła wymagają od nas sporego wysiłku, który można porównać tylko z uczciwym treningiem na siłowni. Po pierwsze pracują nogi, po drugie kręgosłup, brzuch i obręcz barkowa wraz z ramionami i rękami. Nie leci z nas wprawdzie rzęsisty pot (jak w przypadku biegania czy szaleństw na rowerze), ale kilogramy można stracić i na pewno da się w ten sposób, przy częstych przejażdżkach, poprawić kondycję i skłonić do ruchu. Jazda na dwóch kołach daje wolność, a przy tym generuje – jak czekolada czy wizyta w siłowni – sporo „hormonów szczęścia”, czyli endorfin. A co z tą naturą? Gdy motocykl jest – jak napisałem z napędem elektrycznym – nie generujemy żadnych spalin, no i jeździ się znacznie ciszej. Pozostaje wprawdzie kwestia co zrobić ze zużytymi bateriami, ale generalnie „elektro-moto” jest także „eko”.

Wygodne zatrzymywanie gwarantują boczne, wysuwane automatycznie kółka. Motocykl nie przewraca się na postoju. Zdjęcie www.zerotracer.com

Na dowód wyczyn Szwajcarów, którzy prototypowym motocyklem o nazwie Zerotracer w 80 dni objechali cały świat. Czterech śmiałków pokonało dystans długości 30 tysięcy kilometrów i przemierzyło 16 krajów! Cel został osiągnięty, a to oznacza, że – prędzej niż później – podobny wehikuł trafi do produkcji. Elektryczny motor ma ciekawe rozwiązania. Po pierwsze jest całkowicie obudowany, co poprawia aerodynamikę, zmniejsza opory i daje realne oszczędności dla wydłużenia zasięgu oraz gwarantuje wyższe prędkości.

Pojazd wygląda futurystycznie, ale taka obła konstrukcja jest całkiem zrozumiała. Dzięki doskonałej aerodynamice (współczynnik oporu powietrza to jedynie 0,18) eko-jednoślad pojedzie znacznie dalej. Zdjęcia www.zerotracer.com

Projektanci Zerotracera twierdzą, że ich maszyna potencjalnie pojedzie nawet 250 km/h – jak najlepsze dzisiejsze motocykle sportowe. Przyspieszenie do setki? Nie pytajcie, bo jest takie jak w Porsche 911 (4,5 s). Po drugie – Zerotracer jest bardzo wygodny dla użytkownika. Zanim ruszy się nim z miejsca, maszyna jest podparta bocznymi kółkami. Wraz ze wzrostem prędkości kółka chowają się jak podwozie w samolocie. Kierowca i pasażer są osłonięci przed deszczem i chronieni w razie upadku (oczywiście do pewnej prędkości). No i powierzchnia tej cygaropodobnej osłony jest na tyle duża, że można na niej zamontować dodatkowe baterie słoneczne. I zasięg od razu rośnie! Kiedy Zerotracera będzie można kupić? Wszystko zależy od Szwajcarów. Projekt się udał, ale motocykl jest zbyt drogi, żeby kupił go zwykły człowiek. Idzie o materiały, których użyto do budowy - lekkich włókien. Jeśli znajdzie się coś tańszego, to o Zerotracerze na pewno jeszcze usłyszymy. A na razie - dla inspiracji.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita