Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Slow Motion

Ekołańcuszek

Ekołańcuszek
Ilustracja: Luiza Kwiatkowska | www.behance.net/luilula

Nie cierpię łańcuszków. Mam na myśli te wszystkie maile, które powinnam natychmiast przesłać dalej, bo jeśli tego nie zrobię, to przydarzą mi się wszystkie plagi egipskie naraz lub nadejdzie apokalipsa. Dziś jednak dotarła do mnie prośba o stworzenie eko - łańcuszka, a że w ekologii widzę nadrzędny, wielki, globalny sens, tym razem podaję dalej.

Robię to z wiarą, że akurat ten łańcuszek może mieć moc, i to wcale nie magiczną, tylko realną, co zależy wyłącznie od każdej osoby, która przeczyta poniższy apel i dołączy się do akcji.

TREŚĆ EKOAPELU:  
Przekaż ten Apel swoim bliskim, przyjaciołom lub znajomym, na których ci zależy! 

Powiedz im, że spożywając żywność ekologiczną, ratujemy środowisko naturalne oraz chronimy zdrowie swoje i rodziny.
Powiedz im, że dobra żywność, to żywność ekologiczna: jak najmniej przetworzona, bez sztucznych substancji i organizmów modyfikowanych genetycznie, wyprodukowana w sposób niezatruwający gleby, wody i powietrza. 
Powiedz im, że produkty ekologiczne zawierają przeciętnie więcej witamin, makro- i mikroelementów oraz przeciwutleniaczy niż żywność produkowana metodami przemysłowymi. 
Powiedz im, że w rolnictwie ekologicznym nie stosuje się nawozów sztucznych i sztucznych środków ochrony roślin. Procesy produkcji i dystrybucji poddane są ścisłej kontroli przez jednostki certyfikujące. 
Powiedz im, że im więcej osób będzie kupować produkty ekologiczne, tym niższe będą ich ceny, poprawiać się będzie zdrowie społeczeństwa i stan środowiska.

I tylko nie mów mi, że żywność ekologiczna jest droga. A kawa w papierowym kubku z sieciowej kawiarni jest tania? A ile wydajesz na śniadanie od pana Kanapki czy pani Sałatki? A lunch w biurowej kantynie ile Cię kosztuje? Pododawaj do siebie te kwoty i za zaoszczędzone pieniądze kup w sklepie ekologicznym dobre pełnoziarniste pieczywo na zakwasie, pyszne wędzone tofu, ser z małego rodzinnego gospodarstwa, pasztet z pieczarek, kawę wyprodukowaną w systemie Fair Trade, jajka zerówki od kur zielononóżek, miód z certyfikowanej pasieki, różne gatunki soczewicy, kasze i płatki, warzywa i owoce. Szybko okaże się, że gdy zaczniesz przygotowywać więcej posiłków w domu, to, mimo że używasz teoretycznie droższych produktów ekologicznych, praktycznie wydajesz mniej, niż jedząc na mieście, a jakość jest nieporównywalna.

Nie mów mi też, że żywność ekologiczna jest trudno dostępna. Ok, przyznaję, trzeba włożyć trochę wysiłku w zbudowanie swojej ekobazy danych, ale powiedzieć, że warto, to jakby nic nie powiedzieć! Gdy już popytasz, pochodzisz i podowiadujesz się, co, gdzie i jak, to w krótkim czasie będziesz mieć w małym palcu wszystkie namiary i adresy eko w okolicy. W czasie swoich poszukiwań dowiesz się, że nawet w wielkich supermarketach mają nieźle zaopatrzone działy z produktami ekologicznymi, będziesz wiedzieć, w której budce na bazarku można kupić jaja prosto od chłopa, a u kogo zamówić niepryskane warzywa i owoce. W większych miastach sprawę dodatkowo ułatwią sklepy internetowe, które dostarczają żywność ekologiczną pod wskazany adres, oraz ekobazary. W mniejszych miastach i wsiach doskonałym rozwiązaniem są targi, gdzie na ogół wiadomo, u kogo można kupić najlepszy towar.

I błagam – pytaj, dręcz i nękaj producentów oraz sprzedawców o towary ekologiczne, bo to dzięki Tobie, dzięki nam, osobom, którym zależy na lepszej jakości życia i które nie dają sobie wciskać kitu, bo są świadome oraz wyedukowane, świat się zmienia.

To nie jest utopijna wizja czy nierealny postulat. Jeszcze kilka lat temu sklepów ekologicznych było jak na lekarstwo, teraz wyrastają jak grzyby po deszczu. Jeszcze kilka lat temu kupienie jaj od szczęśliwych kur graniczyło z cudem, dziś są powszechnie dostępne. Jeszcze kilka lat temu nie istniały aplikacje, które czytają z kodów paskowych informacje o składzie produktów i bezpardonowo informują, ile w nich chemii, dziś można je sobie bezpłatnie ściągnąć. I to wszystko dzięki nam – tym wszystkim osobom, które nie dają się zbyć byle czym, tylko pytają, szukają i apelują. Dołącz się i Ty! Przekaż ten Apel dalej - zrób to dla przyszłych pokoleń, rodziny, przyjaciół i znajomych. Warto!


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy