Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Ewa Chodakowska. Popraw się, zamiast tak denerwować.

Ewa Chodakowska. Popraw się, zamiast tak denerwować.
Ewa, jak zwykle uśmiechnięta. Zdjęcie: Facebook/Ewa Chodakowska
Napisałam do Ewy list. Bo się o nią martwię. Chcę, żeby przestała się tak denerwować krytyką, bo jeszcze nam zawału dostanie i będzie szkoda (chociaż Mariola Bojarska na pewno by się ucieszyła).

Ewuniu. Przepraszam za tę poufałość, ale to dlatego, że bardzo cię lubię. Jestem twoją fanką na Facebooku, ćwiczę z tobą czasem. Jestem fanką twojego brzucha i kilku innych mięśni też. Wiem, że nie lubisz być z ludźmi na "pan", "pani", dlatego pozwalam sobie na to sympatyczne zdrobnienie. Ewuniu, ja się o ciebie martwię. Ja nie chcę, żebyś ty się tak denerwowała, bo wiesz, stres nie jest zdrowy. Stresem można sobie zrobić dużą krzywdę. Ewuniu, wszyscy strasznie się ciebie czepiają, ale dziewczyno, ty się nie możesz tym tak przejmować! Ty się nie możesz tak w tych internetach ze wszystkiego tłumaczyć, bo po co? Hejterzy i tak będą hejtować, a fanki będą piszczeć na twój widok, bez względu na to, co powiesz i zrobisz. Im więcej będzie tych fanek, tym więcej będzie hejterów. A Mariola Bojarska już cię i tak nie polubi, bo jesteś młodsza i zarabiasz więcej, więc sobie odpuść. 

Ewuniu. Ja tam w twoje papiery zaglądać nie będę, mnie nie interesują twoje kwalifikacje. Liczy się, że Polki za tobą poszły, że ćwiczą, że chudną, że przysyłają te swoje przemiany, zmyślone i ukradzione z internetu czy też prawdziwe. Ja się bardzo cieszę, że tobie się, tak zupełnie przy okazji, udało zrobić karierę. No pięknie, klaszczę w ręcę i śmieję się do lustra robiąc pajacyki na przemian z brzuszkami (przy cardio lepiej się spala, wiem). Ewuniu, ja się cieszę, że ty jedziesz za ten ocean karierę robić, chociaż mam nadzieję, że nam tam nie zostaniesz. Bo życie bez ciebie nie będzie już takie samo. Ewuniu. Powtarzają ci wciąż, że nie umiesz robić ćwiczeń, pokazują na stopklatce, że nogi źle ustawiasz. Ja tam się nie znam, fachowcem nie jestem, ale wiesz? Mam do ciebie jedną prośbę. Ewuniu, proszę, tłumacz te ćwiczenia. Mów, jak to wszystko trzeba robić. Że kolanko ma nie wychodzić za stopę przy sqadach i wypadach, na co trzeba uważać, jak się człowiek rozciąga, a na co przy robieniu brzuszków, żeby potem kark nie bolał. Ja wiem, że dla ciebie to są informacje podstawowe, ale wiesz, jak ktoś nigdy nie ćwiczył, nagle zakochał się w Chodakowskiej (czyli w tobie) i codziennie macha te Skalpele i Killery, to wiesz, żeby sobie krzywdy nie zrobił. Na pewno oglądasz jutubowe ćwiczenia koleżanek po fachu zza oceanu. Zobacz, jak Jillian MIchaels to robi. Zawsze ma jedną dziewczynę, która ćwiczy jak zaawansowana (trudnejsza wersja ćwiczenia) i drugą, która jest początkująca. A ona chodzi między nimi i ciągle opowiada, jak nogę, jak rękę, którym mięśniem, a którym nie. Ja wiem, że ty masz nam dużo swoich złotych myśli przy okazji ćwiczeń do przekazania, lubisz Paolo Coelho, to widać, ale troszkę konkretów też by się czasem przydało.

Ewuniu! Dasz radę! Nie poddawaj się! Będzie super!


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy