Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Niezłe klimaty

Film: sztorm na platformie

Film: sztorm na platformie
Rozkołysana platforma mieszkalna Floatel Superior. Credit: Floatel International
Nam czwartek upływa pod znakiem letniej pogody, a na Morzu Północnym szaleje pierwszy wiosenny sztorm. Niektórym zapewnia ekstremalne emocje.

Pływająca platforma mieszkalna „Floatel Superior” ma rozmiary dużego boiska piłkarskiego i wysokość kilkudziesięciu metrów. Zwykle unosi się na Morzu Pólnocnym. Może na niej mieszkać nawet 500 osób. To wiertacze zatrudnieni przez norweski koncern Statoil. Z bliska wygląda monstrualnie:

 

Credit: Floatel International

A teraz znajdźcie półtorej minuty i obejrzyjcie, jak silny sztorm może zakołysać takim ważącym dziesiątki tysięcy ton olbrzymem:

Film nakręcono we wrześniu zeszłego roku. Wiatr i fale były wówczas tak silne, że w końcu zdecydowano się ewakuować  wszystkich ludzi helikopterami. Sytuacja powtórzyła się w listopadzie 2012 r. Wtedy olbrzym niebezpiecznie się przechylił i trzeba go było odholować do naprawy. Na morze powrócił w marcu tego roku.

A piszę o nim dziś, ponieważ od środy na Morzu Północnym znów panuje silny sztorm. Czerwony kolor na mapce, którą zamieszczam poniżej, pokazuje strefę czwartkowych wichur przewalających się nad północną Europą.

 Gdzie czerwono, tam dmucha. Taki strumień wiatrów nosi nazwę jet streamu. Źródło: NOAA NCEP

Wietrznie jest, jak widać, od Anglli i północno-zachodniej Francji po Skandynawię. Dmucha z południowego zachodu. Nad Morzem Północnym ten wiatr osiągnął w czwartek siłę 9 stopni w skali Beauforta. Fale mają wysokość 10-11 m. „Floatel Superior” znów więc, jak w filmie, kołysze się na gigantycznych falach. Być może niektórzy z Was chcieliby tam teraz być. Ja - niekoniecznie. Przyznaję jednak, że nie należę do typów adrenalinowych. W lunaparkach, jeśli już muszę do nich wejść, najchętniej wybieram barek kawowy. Na „Floatel Superior” też jest taki barek, a nawet kilka, choć pewnie wszystkie są zamknięte podczas sztormu.

Kilka słów o tym niezwykłym olbrzymie. Na świecie są tylko dwa takie pełnomorskie hotele robotnicze. Drugi użytkują Brazylijczycy na południowym Atlantyku. Pracownicy są z nich przewożeni na platformy wiertnicze. Po paru dniach wracają do swojego tymczasowego domu na środku morza. Tu mają do dyspozycji jednoosobowe kabiny z łazienką, telefonem, telewizorem i łączem internetowym, a także opiekę lekarską, kino, kawiarenkę internetową oraz kilka pomieszczeń rekreacyjnych, rozrywkowych i sportowych. Gdyby nie ta paskudna pogoda i szychty przy wiertle, byłoby całkiem miło.

Ale jeszcze milej byłoby tu:

Orsos Island, czyli ekskluzywny hotelik na wodzie. Źródło: Orsos Island

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy