Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Gdy w nocniku pusto, czyli jak pomóc dziecku w zaparciach?

Gdy w nocniku pusto, czyli jak pomóc dziecku w zaparciach?
Zdjęcie: shutterstock
W życiu maluszka ważny jest rytm. Stałe punkty dnia (wśród nich pora na jedzenie, spanie, zabawę) dają spokój i poczucie bezpieczeństwa. Dobowy rytm dotyczy też wypróżnień, a organizm małego dziecka zazwyczaj pracuje jak w zegarku. Czasem jednak coś się zacina.

Zaparcia najczęściej dotyczą dzieci w okresie zmiany. Próby pożegnania z pieluchą i nauka korzystania z nocnika, odstawienie od piersi i wprowadzanie stałych pokarmów, pierwsze dni w żłobku lub przedszkolu. Gdy maluch unika robienia kupy, wstrzymuje wypróżnienie lub sadzany na nocnik płacze z bólu, trzeba zacząć działać.

Często za zaparcia odpowiedzialna jest dieta. Szybki rachunek sumienia pozwala wytypować potencjalnych winowajców. Zamieniamy białe bułeczki na ciemne pieczywo, w wypiekach przynajmniej część pszennej mąki zastępujemy razową, żytnią, gryczaną, odstawiamy śnieżnobiały ryż na rzecz grubej kaszy i słodkie płatki na rzecz owsianych (na osłodę dorzucając do owsianki owoce - najlepsze będą jagody, suszone śliwki i jabłka). Uwielbiane przez dzieci banany i wielbiona jeszcze bardziej czekolada to też częste źródło kłopotów, więc bananom i czekoladzie oraz kakao też musimy powiedzieć, przynajmniej na jakiś czas, do widzenia. Dziękujemy również gotowanej marchewce, zamiast niej wprowadzając do dziecięcego menu dużo surowych warzyw. Dieta bogatoresztkowa, pełna błonnika, wzmaga perystaltykę jelit i pomaga w łagodny sposób pozbyć się problemu. Warunek niezbędny – zmianom w jadłospisie musi towarzyszyć picie dużej ilości płynów, najlepiej wody. Bez wody błonnik nie spęcznieje i nie będzie działał tak, jak powinien.

Sprzymierzeńcem walki z zaparciami jest ruch. Tego niby dzieciom nie brakuje, ale ruch ruchowi nierówny. Chodzi przede wszystkim o pobudzenie do pracy mięśni brzucha – maluszkowi można pomóc masując brzuszek, zachęcać do kręcenia nóżkami „rowerka”, przyciągać ugięte kolanka do klatki piersiowej. Wszystko w formie zabawy, nie przymusu. Zmuszanie nie przyniesie niczego dobrego. Bywa, że to właśnie ono jest źródłem wszelkich problemów. Rodzice mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, że czasem dziecko świadomie wstrzymuje wypróżnienie, bo to jedyna rzecz, nad którą może mieć kontrolę. To reakcja na stres i wyraz buntu. Być może maluch nie potrafi tego jeszcze ubrać w słowa, ale przekaz jest jasny: możecie ubrać mnie w wybraną przez siebie koszulkę, położyć do łóżeczka o dogodnej dla was porze, umyć główkę, choć wcale nie mam na to ochoty, ale o tym, kiedy zrobię kupę, decyduję zupełnie samodzielnie. Starszaki mogą stresować się pójściem do przedszkola albo koniecznością korzystania z toalety poza domem. Dzieci potrafią wstrzymywać wypróżnienie przez kilka dni, a im dłużej to trwa, tym pozbycie się zawartości jelit będzie boleśniejsze. I tak koło się zamyka, a do listy powodów, z jakich pojawiają się zaparcia, można dopisać strach przed bólem.

Na zaparcia trzeba szczególnie uważać podczas wakacji, tu kumuluje się wiele czynników sprzyjających ich powstawaniu: nowe miejsce, obca łazienka, inna niż zazwyczaj dieta, pośpiech, zmieniony rozkład dnia. W ferworze wyjazdowych zajęć pierwsze symptomy, zwłaszcza u dzieci, które nie potrzebują już pomocy w toalecie, mogą umknąć uwadze nawet bardzo czujnych rodziców. Poważne, długotrwałe zaparcia trzeba leczyć z pomocą pediatry. Przy doraźnych problemach niezwykle pomocne mogą być łagodne preparaty pomagające zmiękczyć masy kałowe, dostępne bez recepty i bezpieczne nawet dla malutkich dzieci. Kilka saszetek z proszkiem do sporządzania roztworu dobrze mieć w wakacyjnej apteczce

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Kiepsko się czuję, mamo…

Agnieszka Radziszowska

Gdy chce się pić

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze wpisy

Zegar - czy to już pora?

Agnieszka Radziszowska

Gdy dziecko nie chce jeść

Agnieszka Radziszowska