Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Głodówka – skutek odwrotny od zamierzonego?

Głodówka – skutek odwrotny od zamierzonego?
Zdjęcie: shutterstock

Głodowanie po to, by schudnąć, to słaby plan. Naukowcy odkryli, że jeśli odmawiamy sobie jedzenia z myślą o płaskim brzuchu, w rezultacie możemy osiągnąć efekt... dokładnie odwrotny.  

Gdy znajoma - skuszona perspektywą utraty kilku kilogramów - przeszła na głodówkę, pierwszą moją myślą było jak najszybsze odwiedzenie jej od tego pomysłu. Wprawdzie Pitagoras i Sokrates stosowali głodówki dla poprawy stanu zdrowia, ale dzisiaj, mając naukową wiedzę na temat skutków niejedzenia, wiemy, że długotrwała głodówka może być wręcz szkodliwa. Prowadzi na przykład do wchłaniania większej ilości toksycznych związków w jelitach, zaburza trawienie. Jednym z jej groźnych powikłań może być również kwasica nerkowa. A co, jeśli głodówka trwa krótko? Okazuje się, że stosowana w celach odchudzających nie dość, że nie powoduje ubytku masy, to jeszcze działa odwrotnie – dowiodła publikacja w naukowym piśmie The Journal of Nutritional Biochemistry.

Badanie na myszach może nie jest idealnym odwzorowaniem tego, co dzieje się w organizmie człowieka, ale jednak co nieco mówi nam o fizjologii ssaków. W eksperymencie gryzonie, którym racjonowano żywienie, zjadały całe przydzielone im na dany dzień pożywienie w krótkim czasie, a następnie nie jadły nic do czasu kolejnego posiłku. W ten sposób badacze mogli określić, jak głodówka wpływa na ich metabolizm oraz wagę. Tę grupę myszy porównywano z grupą karmioną „na żądanie”. Porcje były równoważne. W rezultacie u głodujących gryzoni wykryto większą ilość tkanki tłuszczowej, a także silniejszą aktywność genów odpowiedzialnych za stan zapalny. Dodatkowo, mimo mniejszej ilości przyjmowanych pokarmów, zauważono w tej grupie zwiększenie ilości wewnątrzbrzusznej tkanki tłuszczowej, zmniejszenie wrażliwości na insulinę oraz silniejszą aktywność genów odpowiedzialnych za magazynowanie tłuszczu. Mówiąc prościej, krótkoterminowa głodówka powodowała odwrotny od zamierzonego skutek. Zamiast chudnąć, zwierzęta tyły.

Znajoma straciła kilogramy. Ale nie dlatego, że głodowała, a dlatego, że zrezygnowała ze słodyczy. I jak dowodzą badania, jest to zdecydowanie lepszy sposób na pozbycie się boczków. A głodówki odchudzą nam co najwyżej... lodówkę.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Ćwiczę, ale wciąż nie chudnę

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze wpisy