Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Rodzaj męski

Głowa nie działa? Idź na spacer

Głowa nie działa? Idź na spacer
Ilustracja: Izabela Dudzik | www.dewizka.tumblr.com
Ernő Rubik słynną kostkę wymyślił w czasie spaceru po budapeszteńskim nabrzeżu Dunaju. Raczej nie był to przypadek. Spacer to jedna z najlepszych metod na wyzwolenie kreatywności. Wiedzą o tym w Dolinie Krzemowej, gdzie spacerują wyjątkowo chętnie.

Kostka Rubika to niejedyny znany owoc spaceru. Jest ich więcej. Inne, żeby wymienić tylko kilka, to teoria ewolucji, model DNA, penicylina oraz zasada nieoznaczoności Heisenberga. Ale także  wiele komputerowych innowacji. Tych ostatnich zresztą cały czas przybywa, bo w Dolinie Krzemowej spaceruje się coraz więcej. Pojawił się tam już nawet zwyczaj przeprowadzania „chodzonych spotkań” i część korporacji przygotowała specjalne trasy spacerowe, które można rezerwować na spotkania ważne oraz czy wymagające kreatywności. Ponieważ rzecz działa, to robi się coraz bardziej modna. A działa, ponieważ ludzki mózg uwielbia spacery „bez komórki”.

Marily Oppezzo i Daniel Schwartz to para psychologów ze Stanfordu, którzy postanowili sprawdzić, jak chodzenie wpływa na myślenie. W tym celu przeprowadzili wiele eksperymentów, których kluczowym elementem były tzw. testy Guilforda. Polegają one na tym, że szuka się nowych zastosowań dla starych przedmiotów, a badacze mierzą, jak wiele, jak dobrych i w jakim czasie ktoś wymyśli. Możecie je znać, bo często korzystają z nich nie tylko akademicy, ale także rekruterzy.

Testom poddawano więc studentów, którzy chodzili, i takich, którzy siedzieli. Robiono to w różnych układach i na różne sposoby – np. na bieżni, w pomieszczeniu, na zewnątrz – za każdym razem uzyskując zbieżne wyniki. Chodzenie poprawia kreatywność. Grupy rozwiązujące test Guilforda w czasie spaceru uzyskiwały wyniki o ponad 200 proc. lepsze niż ludzie, którzy robili to na siedząco. Przy czym najlepiej było, kiedy ludzie chodzili w swoim tempie. Mniej ważne było to, gdzie chodzili. Kreatywność wzrastała nawet wtedy, kiedy tam i z powrotem chodzili w pomieszczeniu. Gorzej radzili sobie za to z zadaniami, które wymagały skupienia i koncentracji na szczegółach.

Spacery wspomagają kreatywność co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, a pokazały to prowadzone w Edynburgu badania Jenny Roe, w ich trakcie inaczej zachowują się nasze fale mózgowe, które najpewniej przełączają się w tryb pozwalający uciec poza utarte schematy. Po drugie, co staje się coraz ważniejsze, pozwalają uciec od ciągłego bycia rozpraszanym, od którego niezwykle trudno jest uciec, kiedy siedzi się w biurze lub odbiera nieustannie dzwoniący telefon.

Dlatego kiedy głowa nie działa tak, jak byśmy chcieli, najlepiej jest pójść na długi spacer. Czego wzięcie pod uwagę wypada polecić także pracodawcom…

Skoro mogą tak robić w Apple’u i Google’u, to możemy tak robić także my.

 

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane artykuły

Najpopularniejsze na blogu