Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

GoSylwan, czyli namiotowanie jest cool

GoSylwan, czyli namiotowanie jest cool
zdjęcie: www.sylvansport.com
To nie jest nowa rzecz, ale gdy ją zobaczyłem po kilku latach – zapragnąłem coś takiego mieć. Sylvan Sport Go to przyczepa, która jest prosta jak konstrukcja cepa, a przy tym pasuje do różnych potrzeb i zastosowań. W zasadzie to przyczepa... namiot.

Firma Sylvan Sport powstała w roku 2004, a więc przed 10 laty. Kilku zapaleńców wymyśliło wtedy, że wożenie ze sobą zwykłej przyczepy kempingowej nie jest wystarczająco cool. Prawda jest też taka, że zwykła przyczepa w terenie, z daleka od asfaltu, zachowuje się dość mizernie. Pomijając jej rozmiary, które utrudniają manewrowanie, jest jeszcze kwestia wytrzymałości samej konstrukcji. Panele z tworzywa nie lubią wybojów – mówiąc wprost i po ludzku. Jak wyeliminować takie wady, a nie rezygnować z wygody, którą jednak w turystyce daje przyczepa-dom holowany za samochodem? Odpowiedź to właśnie Go od Sylvan Sport. Wyobraźcie sobie coś co wygląda jak zwykła przyczepka bagażowa, którą ktoś zbudował z rur (w miarę solidnych, dużej średnicy, ale też lekkich i sztywnych). Do tego "podwozia" (z dwukołową osią) dodano rozsuwaną w pionie konstrukcję zwieńczoną lekkim dachem z tworzywa. Rozumiecie już, w którą stronę zmierzam? Na postoju po prostu z podwozia wysuwa się sztywny dach, pod którym rozwieszono pokażnych rozmiarów namiot z nieprzemakalnej tkaniny i ze sztywną podłogą z paneli. Wytrzymałość tego dachu z tworzywa jest na tyle duża, że na wierzchu "Go" da się wozić rowery. Ba, nawet kilka rowerów! A podłoga jest na tyle solidna, że do środka wchodzi trzech solidnych mężczyzn i nie ma prawa się wgiąć. Patent jest naprawdę cool, a w dodatku ucieszy kajakowiczów, rowerzystów, kempingowiczów, wędkarzy, myśliwych oraz fanów... enduro. Przyczepę tak wymyślono, że wejdzie tam motocykl, który można bezpiecznie przytroczyć i przewieźć nawet tysiące kilometrów dalej. I to wszystko, pomyśleć, za niecałe 9 tysięcy dolarów. 

zdjęcie: www.sylvansport.com

zdjęcie: www.sylvansport.com

Tagi: turystyka

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita