Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Grzybobranie

Grzybobranie
Grzybobranie – kochamy to! Wikipedia.org
Niektórzy mają to od dzieciństwa, u innych wykształca się pod wpływem obsesji osób trzecich – mania grzybiarska. Dla mnie od jakiegoś czasu grzybobranie to najwspanialsza forma obcowania z naturą. Można się do niego dizajnersko przygotować!

Grzybobranie wcale nie jest dla pryków! A przynajmniej nie tylko. Jeśli naprawdę poświęcamy uwagę tylko jemu – a skądinąd inaczej nic nie znajdziemy – może mieć aspekty medytacyjne. Pozwala na wytchnienie i zagłębienie się w lesie, po którym normalnie chodzimy ze wzrokiem utkwionym raczej w ścianie drzew. Kiedy już zniżymy nasze pańskie głowy, okazuje się, że możemy dostrzec bardzo dużo – a to zgubioną skórę węża, a to żuczka toczącego przed sobą jakiś ciężar, czaszkę dużego gryzonia, motyla, poletko jagód… Bardzo to lubię i dostaję wręcz wytrzeszczu próbując dostrzec jak najwięcej – grzybów, ale i detali.

W tym roku jeszcze nie wybrałam się na poszukiwania, zresztą dostępne w sieci mapy grzybiarskie wskazują, że na razie leśnych plonów jest jeszcze mało, Dlatego to moment w sam raz, by przed nadciągającym długim weekendem i grzybowym wysypem zgromadzić niezbędne akcesoria. Najlepiej te eko!

Zaczynając od dołu, przygotowujemy odpowiednie buty. Możemy zamówić kalosze marki Kamik, które powstają przy minimalnych stratach dla środowiska. Fabryka, gdzie powstają, jest w całości napędzana energią wodną, która pozostaje w zamkniętym obiegu (chłodzenie maszyn, wytwarzanie form) i uzupełnia się tylko odparowaną. Całe przedsiębiorstwo oświetlane jest energooszczędnymi żarówkami, co oszczędza setki tysięcy kilowatów energii, same buty powstają zaś z syntetycznej gumy – bardziej wytrzymałej i w stu procentach recyklowalnej. W dodatku mają jeszcze ładny dizajn, a po zużyciu możemy odesłać je do producenta do przetworzenia. Jedyny mankament – powstają w Kanadzie. Poza sklepami firmowymi można je znaleźć na amerykańskich stronach z ubraniami i butami (np. Zappos.com).

grzybobranie

Ładne eko-kaloszki marki Kamik w lekko podkoloryzowane paprocie, źródło: Kamik.com

Poruszamy się w górę – przyda się nam się coś na leśne znaleziska. Ważne, żeby nie odparzać grzybów w foliowych torebkach – w wiklinowym koszyku będzie im znacznie wygodniej. Wiklina to bardzo naturalny surowiec, powstający siłą rzeczy w duchu „slow”, czyli ręcznie. W sklepie Wiklinowy Dom kupimy pojemniki z polskiej wikliny – trwałe i długowieczne – nie tylko na grzyby, ale i na zakupy czy na prezenty, z przykrywką i bez. Nasz ulubiony kosztuje 45 zł i jest do dostania w sklepie internetowym w przeciągu 24 godzin.

grzybobranie

Idealne na grzybobranie i na piknik, źródło: Wiklinowydom.pl

Na grzybobranie niezbędny jest też kozik grzybiarza – taki z ostrzem i pędzelkiem, który pomoże oczyścić nóżkę gąski czy koźlaka z piasku. Jeśli chcemy, by był z nami długo i żeby nie trzeba było kupować co sezon nowego, kupmy porządny nożyk z uchwytem lub karabińczykiem, który utrudni posianie go w ferworze zbierackim. Na Allegro można kupić je już za kilkanaście złotych, ale lepiej zainwestować w coś solidniejszego – np. składany nóż Opinel, z rączką z buczyny i ostrzem z nierdzewnej stali. Jeśli chcecie, by służył Wam długo, regularnie go ostrzcie – to dotyczy zresztą wszystkich narzędzi tnących w domu!

grzybobranie

Nożyk ze szczoteczką francuskiej marki Opinel, źródło: Militaria.pl

Wieńczącym postać grzybiarza elementem powinno być nakrycie głowy, które uchroni nas przed kleszczami, deszczem i słońcem. Nakrycia głowy brytyjskiej marki Pacachuti powstają w Andach wedle tradycyjnych metod, ale w ściśle kontrolowanych, fair-trade’owych warunkach. Fedory, panamy, słomkowe kapelusze – wszystkie w pięknych, stonowanych kolorach i finezyjnych kształtach powstają ręcznie. Kapelusze panama, które szczególnie polecamy, skręcane są z trawy Carludovica Palmata przez członkinie stowarzyszeń kobiet z Ekwadoru, które nadzorują cały proces produkcji, od początku do końca. Ceny mają niestety odpowiednie, ale w takim kapeluszu wystąpimy jeszcze na niejednym grzybobraniu!

grzybobranie

Kapelusz typu panama o wdzięcznej nazwie Loren Lagoon, źródło: Panamas.co.uk

A więc – kapelusze na głowy, koszyki w dłoń i do dzieła!

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Kurki lubią pizzę

Ten, kto umie i lubi gotować

Sezon na borowiki

Ten, kto umie i lubi gotować

Najpopularniejsze wpisy