Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Niezłe klimaty

Halucynacja? Nie, miraż

Halucynacja? Nie, miraż
Rozgrzana droga na południu USA. Źródło: USRA/Joe Orman
Halucynacja, czy miraż – jaka to różnica? Istotna. Pierwszym zjawiskiem zajmują się lekarze, drugim – meteorolodzy.

Spójrzcie na zdjęcie powyżej. Co widzicie? Samochody jadące po drodze. I co jeszcze? Kilka rozległych kałuż wody, w których odbijają się pojazdy. No właśnie, rzecz w tym, że tej wody tam nie ma. Zostaliście złapani w pułapkę polegającą na załamaniu się promieni słonecznych. Nie jest to halucynacja, czyli coś, co pojawia się w głowie człowieka bez żadnych bodźców zewnętrznych. Czegoś takiego nie dałoby się raczej sfotografować. W przypadku mirażu jest inaczej. Zjawisku zrobiono tysiące przepięknych zdjęć. To dowód na to, że istnieje.

Są różne rodzaje miraży. Jedne pozwalają oglądać odległe o setki kilometrów lądy lub pasma górskie – to tak zwane miraże górne. Jeden z nich pojawił się na Alasce:

halucynacja

Unoszące się w powietrzu pasmo Alaska Range w rzeczywistości znajduje się daleko za widnokręgiem. Źródło: NSIDC/Jason Ahrns

Inne miraże pojawiają się na pustyni i wszędzie tam, gdzie powierzchnia ziemi lub morza jest bardzo silnie rozgrzana przez promienie słoneczne. Wtedy widzimy obiekty poniżej ich rzeczywistego położenia – to miraż dolny. Tytułowe zdjęcie pokazuje właśnie tego rodzaju zjawisko. Domniemana woda to w rzeczywistości lustrzane – i to wielokrotne! - odbicie odległego kawałka nieba. Mirażem jest również odbicie samochodu, którego właściwa sylwetka jest nieco zamazana i rozedrgana. To także efekt załamania się promieni słonecznych.

Właśnie takie miraże mogą się pojawiać dziś - i w inne letnie dni - nad naszymi rozgrzanymi drogami. Polujcie! Czasami zjawisko wygląda tak niezwykle, że faktycznie nie ma już pewności, czy to aby nie halucynacja:

halucynacja

Źródło: http://www.physics.uwo.ca/~whocking

W takim przypadku zrobienie zdjęcia jest wręcz koniecznością. To może być jedyny dowód na to, że nie poplątało się wam w głowie ze zmęczenia. A na koniec – absolutny hit: miraż dolny sfotografowany w marcu 2011 r, a więc pod koniec zimy (po bokach śnieg!), w kanadyjskiej prowincji Saskatchewan. To jest dopiero odlot:

halucynacja

Lustrzane odbicie kawałka nieba znajduje się tuż pod samochodem. W efekcie wydaje się, że właśnie wzbił się on do lotu. Źródło: USRA/Gregory Reed

Powodzenia! Może i Wam uda się złowić coś takiego. Tylko nie traćcie wtedy zimnej krwi i powtarzajcie sobie: "zmysły mi nie prysły, to miraż, nie halucynacja". Szybko strzelcie zdjęcie, by sobie uwierzyć, i zbliżcie się. Zobaczycie, że złudzenie zniknie albo ucieknie w kierunku horyzontu. Tam właśnie – na granicy pola widzenia - miraże włóczą się najczęściej.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
p.dolinski zapytał(a) 23 czerwca 2013
Pytanie dotyczy artykułu Halucynacja? Nie, miraż
Znacie jeszcze jakieś inne linki? Bardzo ciekawe.

Polecane wpisy

Hello, to halo!

Andrzej Hołdys

Najpopularniejsze wpisy