Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Hövding – kołnierz, który uratuje Ci życie

Na Hövding ponownie natknęłam się kilka dni temu za sprawą reklamującego go filmiku o dużym poziomie poetyckości. Zatytułowany „The Invisible Bicycle Helmet” zdaje się odnosić do jakiejś mitycznej, bajkowej rzeczywistości, które to skojarzenie potwierdzają rozmowy z bohaterkami filmu. W 40 sekundzie filmu twórczynie rzeczonego „niewidzialnego kasku” przypominają, jak ich profesor na uniwersytecie w Lund, widząc prototyp, wykrzyknął, że niechybnie zostaną milionerkami. Pewnie miał sporo racji, bo design Hövdinga jest naprawdę innowacyjny.

Co to właściwie takiego? Jak donosi strona poświęcona najmodniejszemu kaskowi rowerowemu na świecie, to kołnierz, w którym zawarta jest rozwijana w trakcie wypadku nylonowa poduszka powietrzna, która okala głowę jadącego. Za pomocą sensorów rejestrujących ruchy rowerzysty i wyłapujących te, które wydają się odbiegać od normy (przez normę rozumiemy tutaj też np. schylanie się, żeby zawiązać sznurowadło czy wbieganie z rowerem po schodach), w momencie upadku w ciągu jednej dziesiątej sekundy poduszka napełnia się helem i ratuje mu życie, pozostawiając też odsłonięte pole widzenia, co pozwala nadal kontrolować sytuację. Wygląda przy tym jak niesamowity, surrealistyczny pióropusz:

Źródło: http://hovding.com/en/how#sensorer

Airbag w Hövdingu przetrwa nawet kilka uderzeń w trakcie jednego wypadku i nie ulegnie zadrapaniom, nawet za sprawą bliskich spotkań z asfaltem, po czym powoli powróci do stanu nienapompowanego.

Wynalazczynie tego pomysłu, Anna Haupt i Terese Alstin, wpadły na swój rewolucyjny pomysł, kiedy szwedzki zarząd dróg powziął pomysł, by nakazać wszystkim dorosłym obowiązkową jazdę w kaskach. Ponieważ wiele osób traktowało ten przymus jak poważne ograniczenie, dziewczyny uznały, że czas wymyślić niekrępujący ruchów, piękny kask. Dzięki grantom na badania i skutecznemu fundraisingowi, udało im się przeprowadzić setki analiz ruchu ciała podczas jazdy i wypadków rowerowych i w efekcie zaprojektować najbardziej intuicyjny, najmądrzejszy i najbardziej efektowny kask. Finalny produkt jest nawet wyposażony w specjalne „czarne skrzynki”, które aktywują się w trakcie wypadku i rejestrują przebieg wydarzeń. Anna i Terese zachęcają rowerzystów, którzy uczestniczyli w kolizji z Hövdingiem na szyi, by przesyłali dane ze skrzynek do ich laboratorium. Posłużą jeszcze dalej idącym ulepszeniom sprzętu.

Dlaczego nazwałam Hövding najmodniejszym kołnierzem? Bo przy całej swojej niesamowitej dbałości o bezpieczeństwo jest to produkt, który nie gwałci naszych przyzwyczajeń ubraniowych i estetycznych. Daleko mu od topornych styropianowych kasków w krzykliwych kolorach, montowanych na czubku głowy za pomocą mało twarzowych taśm pod brodą. To estetyczny, miękki kołnierz o nadającej się do prania zewnętrznej powłoce, którą docelowo będzie można zmieniać na inne wzory, zmieniające się razem ze zmieniającymi się kreacjami. Ciężar kołnierza rozkłada się równomiernie na obu ramionach, z najcięższym elementem spoczywającym w czasie jazdy na plecach. Hövding póki co kupić można online w dwóch wydaniach – intensywnie kolorowym:

Źródło:  http://www.hovding.com/en/hovding

i całkiem czarnym – za ok 4 tys. koron (2 tys. zł). Zamienne części to koszt dziesięciokrotnie mniejszy, czyli ok 200 zł. Mimo wysokich cen ta technologia nie ma sobie równych.

Tagi: nauka, rower

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Napęd do roweru

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy