Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Hush, czyli jak zagłuszyć... hałas

Hush, czyli jak zagłuszyć... hałas
zdjęcie: www.hush.technology
Jestem uczulony na hałas. Nie lubię, gdy ktoś mlaszcze, słucha zbyt głośno muzyki lub po prostu chrapie. Słuchawki Hush są właśnie dla mnie! No i dla was, bo sam słucham muzyki i bywa, że bardzo głośno chrapię. Nie jesteśmy w końcu bez wad...

Szczerze? Chrapię jak cholera. Moja rodzina się do tego przyzwyczaiła (z trudem), ale dla obcych bywam uciążliwy. Z drugiej strony nie cierpię, gdy ktoś inny chrapie. Nie mogę wtedy zasnąć, cmokam, gwiżdę - wytaczam najcięższe działa, żeby zdusić nieprzyjemny odgłos w zarodku. Generalnie mam też problem z nadwrażliwością na hałas. Właśnie dlatego czasami można mnie uznać za dziwaka, bo przyciszam zawsze radio w samochodzie (nie pozwalając innym słuchać go tak głośno jak sami chcą), na spotkania wybieram bary i restauracje, w których muzyki nie uświadczysz (tej z głośników i tej "wytwarzanej"  naturalnie), a na koncert idę tylko wtedy, gdy mi to w pełni odpowiada. Muszę być "przekonany do hałasu", bo inaczej pogrążam się w ciszy i uciekam od świata. Dlatego nigdy nie pomijam informacji o nowych słuchawkach. Żeby się jakoś odgrodzić? A i owszem! Słuchawki służą także do tego - przekonują twórcy nowych słuchawek Hush. Działają jak korki do uszu - innymi słowy. Tak, ale potrafią więcej. Emitują dźwięki, które wygaszają hałas i takie, które nas uspokajają. Hush symulują dźwięk padającego deszczu, odpowiednio modulowane grzmoty, wodospad, bierwiona trzeszczące w ognisku czy fale oceanu (w sumie urządzenie generuje 10 różnych efektów akustycznych). Każdy dobierze taki "podkład muzyczny", żeby się najlepiej zrelaksować i stworzyć skuteczną barierę dla chaosu dźwięków nadchodzących z zewnątrz. To ideał dla ćwiczących jogę i uprawiających medytację! Na co dzień Hush mogą zastąpić budzik (i to bardzo skuteczny, bo alarmują wprost do ucha), są bezprzewodowe (można je przez Bluetooth podłączyć do smartfonów i tabletów Apple'a) i wodoodporne (pot nie jest groźny), a na jednym ładowaniu baterii będą grać przez 10 godzin. Jeśli się zgubią, łatwo je odnaleźć – wystarczy sygnał z aplikacji, żeby słuchawki przypomniały, gdzie je porzuciliśmy. Niezłe, prawda? Nie dziwię się, że projektanci Hush błyskawicą zdobyli pieniądze w kampanii crowfundingowej i właśnie wdrażają swoje słuchawki do produkcji. Sam je sobie kupię. A na razie poszukam jakiegoś uspokajającego pliku w sieci. Jakoś doczekam...

zdjęcie: www.hush.technology

zdjęcie: www.hush.technology

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
karolina zapytał(a) 23 listopada 2014
Pytanie dotyczy artykułu Hush, czyli jak zagłuszyć... hałas
Wie ktoś ile kosztują takie słuchawki?

Polecane wpisy

Muzyka na trening

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita