Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Justin Bieber. Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?

Justin Bieber. Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
Justin Bieber i jego Calviny. Zdjęcie: mat. prasowe
Podobno nie mogło być lepiej. Justin Bieber, jego ufryzowane loki, goła klata, tatuaże, sześciopak i obcisłe majtki Calvina Kleina. Wszystko odpowiednio sfotografowane i wyretuszowane. I co? Nic. Nie sikam po majtkach.

Ja nie, ale przypuszczam że te miliony nastolatek (konkretnie 21 milionów), które pilnie obserwują jego konto na Instagramie oszaleją z radości. Tak samo, jak szaleją z każdego innego powodu. Tak samo, jak będą mnie chciały zabić za ten tekst albo przynajmnie oskalpować. Ja wiem, Justin Bieber nie jest dla mnie. To rozpuszczony dwudziestolatek, a ja, gdybym się lepiej postarała, może nawet mogłabym być jego mamą (co nawet mogłoby być przyjemne, pod warunkiem, że jest dla swojej mamy miły i kupuje jej prezenty). Ale skoro już zdecydował się na udział w legendarnej reklamie, to musi się zmierzyć z porównaniami do innych, równie rozebranych mężczyzn, którym kazano pozować w obcisłych bokserkach. 

Nie, nie będę się zajmować tym, czy mięśnie Justina zostały wyretuszowane, bo oczywiście że tak. Podobnie jak każdego innego bohatera tej reklamy. Dlaczego? Bo tak po prostu jest, dzisiaj nie wypuszcza się do magazynów i reklam zdjęć bez obróbki (mniejszej lub większej). Wierzę, że Justin specjalnie do tej sesji ćwiczył. Jest wystarczająco próżny, na pewno chciał zaprezentować się jak najlepiej. Trzy miesiące, pięć dni w tygodniu po 45 minut to nie brzmi jak jakaś katorga (biorąc choćby pod uwagę treningi Aniołków Victorias' Secret). Twierdzi, że on i jego trener, Patrick Nilsson, codziennie zajmowali się inną partią mięśni (poniedziałek - bicepsy, wtorek - klata, środa - plecy, brzuch - codziennie). Jeśli chodzi o dietę, to Justin przyznaje, że zwracał uwagę na to, co je, ale też bez przesady! Przecież jest normalnym dwudziestolatkiem, któy jak każdy inny Amerykanin kocha niezdrowe "śmieciowe jedzenie" i na razie nie jest w stanie kompletnie z niego zrezygnować. Nie będę się też zajmować tym, ile zwiniętych par skarpet zużyto, aby porządnie wypchać jego krocze, ale porównania z innymi jego zdjęciami w bokserkach wypadają... niekorzystnie dla Justina. Ale chociaż Justin ciało ma jak młody bóg, to, niestety, nie zachwyca. Czy to ta twarz niezmącona myślą? Kompletny brak tajemnicy? Czy może kompletny brak zainteresowania partnerką? Ja wiem, że to tylko reklama, ale on nawet nie starał się niczego tam zagrać (oprócz zagrania na perkusji i gitarze). Jedyne, co ma nam do zaproponowania to wzrok, który mówi: "Patrzcie na mnie! Jestem taki piękny!" 

A jak wam się podobali inni bohaterowie reklamy majtek Calvina Kleina? Mark Wahlberg czy Jamie Dornan? A może oni wszyscy są w tych reklamach (i majtkach) trochę śmieszni?

 

 

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Crushmount zapytał(a) 10 stycznia 2015
Ktoś jeszcze kliknął z powodu Ferdydurke ;) ?

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy