Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Kate Moss. Nie taka wspaniała modelka?

Kate Moss. Nie taka wspaniała modelka?
Kate Moss na wakacjach w Portofino. Ona nigdy nie twierdziła, że jest idealna. Zdjęcie: East News
Niedawno internet obiegły zdjęcia Kate Moss wypoczywającej nad basenem we Włoszech. Topless, bikini. I wszyscy się zżymają: jak ona wygląda? Gdzie to boskie ciało z reklam?

Co się stało? Moim zdaniem nic. Albo niewiele. I tak nieźle wygląda jak na to, w jaki sposób o siebie dba. A raczej jak nie dba, bo jeśli chodzi o modelki, to Kate jest jednym z tych gorszych przykładów. Za pół roku skończy 40 lat, od ponad dwudziestu nieustająco jest na topie. Ale nie usłyszysz od niej, że kocha jeść sałaty, musi się wyspać przynajmniej 8 godzin i każdy dzień zaczyna od siłowni. Zdrowy tryb życia nigdy jej nie interesował. Rock and roll - jak najbardziej. Nigdy nie lubiła ćwiczyć i właściwie nigdy tego nie robiła. Na zdjęciach widać, że brzuch jej wystaje? Phi. Ten brzuch nie zrobił w życiu nawet pół "brzuszka". Pupa zaczyna zwisać, na udach widać cellulit? Wybaczcie. Zagonić Kate na salę gimnastyczną to właściwie niemożliwe. Zawsze była naturalnie szczupła i na tym opierała swoją karierę. Ale coś, co uchodziło dwudziesto- i trzydziestolatce, może nie zadziałać u czterdziestki. Główne grzechy Kate?

- alkohol. Zawsze lubiła się napić, nigdy sobie nie odmawiała. A alkohol to kalorie i spowolnienie przemiany materii. Ale alkohol nieodłącznie wiąże się z przyjęciami.  

- imprezy, których Kate nigdy dosyć. Lubi się zabawić, lubi zarwać noc. Do tej pory nie przeszkadzało to ani jej, ani fotografom, kiedy na porannej sesji zjawiała się prosto z całonocnej balangi. Ba, do tej pory jej "heroinowy look" (nadmierna szczupłość, podkrążone oczy) był w cenie. Ale o ile ten "look" broni się u 20-latki, to u czterdziestki raczej kojarzy się z przemęczoną życiem Courtney Love, a to nie jest dobre porównanie dla modelki. 

- narkotyki. Kate ma słabość, chociaż od jakiegoś czasu udaje, że zupełnie nie (nie może inaczej, bo wtedy traci kontrakty reklamowe). Generalnie problem Kate polega na tym, że wolałaby być gwiazdą rocka niż wybiegu. Gwiazdy rocka nie muszą tak strasznie o siebie dbać. Wystarczy, że nagrają dobrą płytę. Modelka musi dobrze wyglądać, bo jak inaczej zrobi dobrą sesję?

Ale i na to znaleziono sposób. Po pierwsze - jest Photoshop, najlepszy przyjaciel każdej gwiazdy. Po drugie - w czasie ostatniej sesji w Londynie oprócz Kate Moss zatrudniono jej dublerkę. Nie, nie do akrobacji cyrkowych. To była dublerka ciała. 

Kate Moss na planie reklamy Stuarta Weitzmana. Zdjęcie: East News

Dublerka Kate - Natalie Morris. Zdjęcie: East News

 

Efekt, czyli reklama. Gdzie się zaczyna, a gdzie kończy prawdziwa Kate? Zdjęcie: mat. prasowe

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy