Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Kawa i cukrzyca – przyjaciele czy wrogowie?

Kawa i cukrzyca – przyjaciele czy wrogowie?
Zdjęcie: shutterstock
Kofeina to najbardziej rozpowszechniona substancja psychoaktywna. Jednym z jej głównych źródeł jest dla nas kawa. W niektórych krajach codziennie pije ją nawet 90 proc. dorosłych mieszkańców. Czy może mieć związek z epidemią cukrzycy typu 2 na świecie? Sprawdziliśmy, co na to badania.

Pierwsze badanie na ten temat, które ukazało się w 2002 roku, dotyczyło Holendrów. Udowodniono wówczas, że regularne picie 3-4 filiżanek kawy zmniejszało ryzyko rozwoju cukrzycy o 21 procent. Kolejne dochodzenia potwierdzały ochronne właściwości napoju. Skąd ten efekt? Wiele wskazuje na to, że mechanizm działania kawy polega na zmniejszeniu wrażliwości na insulinę, poprawie metabolizmu cukru oraz redukowaniu stanów zapalnych. U pijących kawę zauważono m.in. mniejsze stężenie peptydu C (podwyższony może świadczyć o cukrzycy typu 2), więcej adiponektyny (hormon wpływa na wiele procesów metabolicznych, w tym przemianę glukozy oraz wrażliwość na insulinę), a także niższe stężenie białka CRP (jego wzrost sygnalizuje zakażenia i stany zapalne w organizmie).

To nie zasługa kofeiny

Ostatnia duża analiza 28 skrzętnie dobranych badań na ten temat wskazuje, że nie ma znaczenia, czy pijemy kawę bezkofeinową, czy kofeinową. Oba rodzaje równie skutecznie chronią przed cukrzycą typu 2. To nasuwa wniosek, że nie o kofeinę się rozchodzi (wszak wiele osób jej przypisuje pozytywny wpływ na organizm), a o inne składniki kawy. O które? I tu jest pole do popisu dla badaczy, bo napój ten ma ponad 900 (!) różnych składników, zatem dotarcie do tych najbardziej drogocennych nie jest łatwe i wciąż pozostaje nierozstrzygnięte. Choć są pewne podejrzenia.

Kawa zawiera sporo polifenoli – to broń przeciw chorobom zapalnym oraz nowotworom. Jednym z bardziej docenianych w kawie jest kwas chlorogenowy, który zmniejsza wchłanianie glukozy w jelitach. W małej czarnej znajdziemy również niacynę – witaminę, która bierze udział w biosyntezie insuliny, lignany – silne przeciwutleniacze, potas uczestniczący w metabolizmie węglowodanów oraz magnez. Z tym że tego ostatniego pierwiastka jest w kawie na tyle niewiele, że raczej nie ma on w tym przypadku dużego znaczenia w ochronie przed cukrzycą. Poszukiwania trwają dalej.

Druga strona medalu

Jest i pewien szkopuł. Kawa może podwyższać cholesterol. Więcej pisaliśmy o tym tutaj. Odpowiedź na pytanie, czy regularne picie kawy jest naprawdę zdrowe, jest wciąż dyskusyjna. Według Holendrów, jeśli już kawa, to najlepsza będzie ta parzona z użyciem filtra papierowego, który wchłania diterpeny (związki podwyższające cholesterol) i zapobiega przedostawaniu się ich do organizmu. Tego nie osiągniemy, stosując filtry metalowe – dlatego np. kawa z praski francuskiej będzie zawierała więcej tych związków. Podobnie sypana, zalana wrzątkiem czy kawy gotowane. Cóż, pozostaje jeszcze herbata, i kto wie, czy to nie lepszy wybór. Ba! Również jej przypisuje się właściwości ochronne przed cukrzycą i nowotworami. Czy lojalnego kawosza to przekona? Może być trudno. Ale temat wart zastanowienia...

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy