Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Kleszcze – obalamy mity

Kleszcze – obalamy mity
Boreliozą może być narażony co drugi kleszcz. Zdjęcie: shutterstock

Zaatakował Was kiedyś kleszcz? Większość oczywiście przytaknie. Problem jest powszechny, a mimo to wierzymy w tyle bajek na ten temat... Niektóre są wręcz groźne. Dlatego lepiej je poznać, aby skutecznie chronić się latem przed krwiopijczymi pajęczakami.

Nie jestem wyjątkiem. Przeżyłam atak kleszcza, i to nie raz. Wypytałam znajomych i rodzinę – każdy miał do czynienia z tym nieprzyjemnym robalem. Skuteczna ochrona jest możliwa. Warunek -  nie kierujemy się przekłamaniami. A takich nie brakuje. 

MIT 1. Każdy kleszcz może zarazić boreliozą

Gdyby każdy kleszcz mógł zarażać, mielibyśmy pandemię boreliozy. Kleszcze mogą roznosić różne choroby, najczęściej boreliozę i odkleszczowe zapalenie mózgu, ale nie wszystkie są w ogóle do tego zdolne. Dotyczy to około 100 spośród 800 znanych gatunków. Jednak zła wiadomość jest taka, że boreliozą może być zarażony nawet co drugi kleszcz (badania Uniwersytetu Wrocławskiego). Wiele zależy od regionu, który zamieszkujemy.

MIT 2. Kleszcze spadają z drzew

To jeden z popularniejszych mitów. Kleszcze nie wdrapują się na drzewa. Dorosłe osobniki przebywają maksymalnie na wysokości 1,5 m. Znajdziemy je w trawach i krzewach. To na naszym ciele przemieszczają się, znajdują sobie ciepłe i ustronne miejsce (np. pachwiny, pachy, głowę),  a następnie wgryzają się w skórę.

MIT 3. Ukąszenie kleszcza można poczuć

Kleszcze mają naturalną broń przeciwko zdemaskowaniu. Gdy wbijają się w skórę, natychmiast wpuszczają do niej rodzaj środka znieczulającego. „Ślina kleszczy zawiera substancję znieczulającą oraz substancje cementopodobne, które tworzą futeralik przyczepiający je do skóry żywiciela. Następnie kleszcz wnika w skórę i pobiera krew” – przeczytamy na stronie Państwowego Zakładu Higieny. Nie ma zatem szans, aby poczuć ugryzienie pajęczaka. Dlatego podstawa to dokładne oglądanie swojego ciała.

MIT 4. Kleszcza należy posmarować tłuszczem

Nie dość, że to nie pomoże, to może zaszkodzić. Niektórzy kleszcza smarują benzyną, spirytusem, podpalają lub zgniatają. Nie wolno tego robić! To wszystko może sprawić, że kleszcz zwymiotuje, a to zwiększy prawdopodobieństwo infekcji. Jedyny skuteczny sposób, by kleszcza usunąć – a trzeba to zrobić możliwie najszybciej – to złapanie go pęsetą przy samej skórze i wyjęcie ruchem „wykrętnym”. Kleszcza trzeba usunąć w całości a ranę zdezynfekować. Kolejny krok to obserwacja skóry. Może na niej pojawić się rumień – pierwszy objaw boreliozy. W każdym przypadku, gdy coś nas zaniepokoi, trzeba udać się do lekarza.

MIT 5. Specjalne preparaty są najskuteczniejszą ochroną przed kleszczem

Kleszcze przyciąga ciepło, ruch powietrza, zapach potu. Teoretycznie preparaty na kleszcze mogą mieć jakąś skuteczność, choć specjaliści mówią, że najlepsza profilaktyka to odpowiedni strój – zakryta głowa, wysokie buty i długie spodnie (jeśli spacerujemy po łące, w lesie, parku). Proste to nie jest, biorąc pod uwagę fakt, że zmasowany atak tych pajęczaków przypada głównie na czerwiec i lipiec, gdy chętniej ciało odkrywamy. Co do sprayów, maści i żelów na kleszcze – im bardziej śmierdzące, tym lepiej!

Z roku na rok coraz więcej kleszczy wychodzi na łowy. Zatem pęsetę, odpowiednią odzież i dobre oko trzeba mieć przez najbliższe miesiące w pogotowiu. 

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Borelioza

Indeks chorób

Najpopularniejsze wpisy