Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Slow Motion

Klucz do szczęścia

Klucz do szczęścia
Ilustracja: Martyna Wójcik-Śmierska | www.facebook.com/martynawojciksmierska

Jeśli w swoim życiu zdołasz przyjąć perspektywę, że wszystko, powtarzam WSZYSTKO, co ci się przydarza, jest dla ciebie korzystne, to właśnie udało ci się znaleźć klucz do permanentnego szczęścia.

W wielkim uproszczeniu świat można by podzielić na ludzi, dla których jest on przyjaznym miejscem, i na takich, którzy widzą wszystko w czarnych barwach. Zapytaj tych pierwszych, jak widzą życie - odpowiedzą, że świat jest cudowny, ludzie wspaniali, a im samym nieustannie przydarzają się fantastyczne rzeczy. Ci drudzy opowiedzą ci o swoim nieudanym życiu, nieżyczliwych ludziach wokół oraz czarnej serii wypadków, których doświadczają non stop.

Tymczasem, jak dowodzi Chris Prentiss niewielkiej książeczce „Zen współczesnych. Twoja wewnętrzna harmonia i oświecenie”, wszystko, co nas spotyka, dzieje się dla naszego dobra i nic, co się nam przydarza, nie jest w swej istocie ani dobre, ani złe, to jedynie nasze postrzeganie i interpretacja sprawiają, że odbieramy zdarzenia jako dobre lub złe. „Wszystko, co cię spotyka, jest najlepszą rzeczą, jaka mogła Ci się przydarzyć” – pisze autor. Oczywiście taka perspektywa umysłu wymaga pewnego treningu, ale gra jest warta świeczki, gdyż to nikt inny jak my sami obdarzamy mocą negatywne zdarzenia i dajemy im siłę rażenia lub umiejętnie przekształcamy je na naszą korzyść. To nasza reakcja na zdarzenie, a nie ono samo, czyni z naszego życia piekło. Jesteśmy tym, czym są nasze przekonania. Jeśli uwierzymy, że to, co nas spotyka, jest złe, będzie takie w istocie, mało tego, przyciągnie jeszcze więcej podobnych nieprzyjemnych zdarzeń.

Skoro to system naszych przekonań tworzy nasze życie, kluczowe staje się przemeblowanie własnego wnętrza. Wyrzucenie z niego negatywnych myśli oraz toksycznych emocji da początek nowemu postrzeganiu świata. Autor wspomnianej na wstępie książki jest przekonany, że dostajemy to, czego się spodziewamy, i że my sami mamy wpływ na to, czy nasze życie jest pasmem szczęścia czy nieszczęścia. Jeśli przyjmiemy perspektywę, że wszystko wychodzi nam w końcowym rozrachunku na dobre, zyskamy mnóstwo czasu traconego dotąd na lamentowanie nad rozlicznymi niepowodzeniami, nieszczęściami czy porażkami, by wreszcie cieszyć się życiem.

Pięknie oddaje tę tezę buddyjska przypowieść:

– Dlaczego wszyscy tutaj są tak szczęśliwi, a ja nie? – pyta uczeń Mistrza
– Dlatego, że nauczyli się widzieć dobro i piękno wszędzie –
odrzekł Mistrz.
– Dlaczego więc ja nie widzę wszędzie dobra i piękna?
– Dlatego, że nie możesz widzieć na zewnątrz siebie tego, czego nie widzisz w sobie.

Pragniesz szczęścia, miłości, harmonii, spokoju, spełnienia? Zacznij od pielęgnowania tych stanów w sobie. Zaufaj, że sprawy toczą się zawsze właściwym torem i wszystko ma swój sens, a szczęście stanie się twoją codziennością. To naprawdę jest stan, który ma się w sobie, nie szukaj go na zewnątrz!


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Zielone szczęście

Andrzej Hołdys

Najpopularniejsze wpisy