Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Bezpruderyjnie

Kobieta zmienną jest

Kobieta zmienną jest
Ilustracja: Magdalena Pankiewicz | www.magdalenapankiewicz.com

Wcale, ale to wcale nie chodzi o poetyckie „La donna è mobile”. Nie o płochości czy niestałości kobiet chcę napisać, bo ona bardziej legendarna niż prawdziwa. Ani o poziomie estrogenów i progesteronu, choć ten faktycznie powoduje małe zawirowania, gdy gwałtownie się podniesie albo obniży na dłuższy czas. Będzie o czymś bardziej fundamentalnym.

Będzie o wewnętrznej zgodzie na zmienność życia. Zgodzie, która wiele ułatwia i pozwala cieszyć się tym, w czym akurat siedzimy. Albo dla odmiany z godnością znosić niewygody bez rzucania się z najbliższego mostu. Z powodów tak zasadniczych jak macierzyństwo, praca, może nawet menopauza. Będzie o zgodzie na to, że nasze kobiece życie się zmienia i dobrze by było, gdybyśmy zmieniały się wraz z nim. Oraz o zrozumieniu tych prostych prawd, którego poszukujemy u naszych partnerów.

Jesteśmy inne, gdy mamy 20 lat, i szczytem naszych marzeń związkowych jest wiele udanych randek i/lub z dobrym seksem. Inne, gdy chcemy zakładać rodzinę. Inne, gdy już ją mamy. Inne, gdy nasze dzieci mają rok, a zupełnie inne, gdy są nastolatkami. Inne będziemy, gdy rodziny nie założymy. Inne, gdy nie będziemy w żadnym stałym związku. Inne w końcu, gdy zaczniemy się starzeć. Ta zmienność wydaje się zupełnie naturalna, a pisanie o niej trywialne. Jednak często traktujemy swoje życie, jakby nie zauważając tych zmian. Mamy dzieci, a chcemy żyć jak wolne dwudziestolatki. Co w tym złego? W zasadzie nic, oprócz naszej frustracji, że nie idzie, jak powinno. Zostanie solistką na życie, zostanie żoną, to wszystko ma swoje skutki i wymaga od nas dostosowania się. Nie z ogólnej złośliwości świata, ale także dla naszego dobra. Które często wcale oczywiste nie jest. Jeżeli młoda mama wraca do pracy i stara się jednocześnie sprostać adaptacji do macierzyństwa, wymogom kariery i rzeczywistości, to narzuca sobie ostre tempo, któremu nie sprosta na dłuższą metę. Jeśli jej partner nie zauważył, że właśnie się coś zmieniło i swój stosunek do niej, oczekiwania, wizje buduje na tym, co działo się między nimi dwa lata temu albo lepiej, gdzieś koło „mitycznego początku”, to ich związek zmierza w stronę przejazdu kolejowego z otwartymi szlabanami. Bo nie zauważyli zmian.

Marty Klein w książce „Inteligencja seksualna” opisuje sex IQ jako zdolność dostosowania swoich zachowań seksualnych do zmieniających się warunków. Ja powiedziałabym, że to generalnie cecha inteligencji. Dostrzeganie, że coś już nie jest takie, jak było, i zmiana strategii adekwatna do warunków i potrzeb. Kwestia otwartości na zmiany łączy się z naszym życiem seksualnym na bardzo podstawowym poziomie. Ono cierpi najszybciej i najmocniej, jeśli wykazujemy się krótkowzrocznością. Chcemy, żeby było „tak jak kiedyś”, nie dostrzegając, jak wiele się zmieniło i jak bardzo zmieniłyśmy się my same. Bo mamy 30 lat i ożywił się nasz temperament seksualny i nie wiemy, co z tym robić. Bo mamy 50 i mimo ochoty na seks nie wszystko możemy zrobić ze względu na naszą kondycję, a nadal byśmy chciały.

Także powszechnie panujący wizerunek seksu, nierealistyczny, wyidealizowany, zmniejsza nasze szanse na sukces. Zamiast radości czujemy presję, bo ciągle nie jest tak, jak być powinno. Kobieta zmienną jest. A mądra kobieta zauważa własną zmienność i uczy otoczenie właściwego dostosowania.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Pięć rodzajów dotyku

Marta Niedźwiecka

Masturbacja to rewelacja

Marta Niedźwiecka

Najpopularniejsze wpisy

Łóżkowy savoir-vivre

Marta Niedźwiecka