Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Kochane ciałko Lady Gagi

Kochane ciałko Lady Gagi
Lady Gaga mięsko lubi owinąć mięskiem. Źródło: East News
Umówmy się, nic tak nie cieszy (kobiet) jak fakt, że inna (kobieta) przytyła.

Ale nie chodzi mi tu o żadne tycie do roli à la Renée Zellweger i jej Bridget Jones. Takie tycie pod okiem dietetyków i ich wysokokalorycznych koktajli się nie liczy, bo po zakończeniu zdjęć delikwentka natychmiast wraca do dawnej wagi, a jej konto wzbogaca się o kilka milionów dolarów. Czyli jest w tym wszystkim wygrana.

Chodzi mi o takie tycie PRAWDZIWE. Kiedy jakiejś gwiazdy przez chwilę nie oglądasz i nagle się okazuje, że w tym czasie ona nie próżnowała, tylko nabierała ciała. Nagle jej policzki stają się napompowane, rośnie drugi podbródek, pupcia robi się zupełnie niczego sobie i wylewa jej się znad paska. Myślisz sobie wtedy: Jak to możliwe? No jak? Skoro na pewno ma prywatnego kucharza, który może jej gotować same pyszności zdrowiutkie, żywność nieprzetworzoną jej przygotowuje, te sałaty z grillowanym kurczakiem na wierzchu bez sosów, te warzywka, mniam, palce lizać. No więc jak to możliwe?

Lady Gaga ponoć wcześniej była na superostrej diecie. „Jem sałatę, ale marzę o hamburgerze, w końcu gwiazdy pop nie jedzą”, mówiła. Jest perfekcjonistką, u niej wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. „Za dużo alkoholu”, twierdzą dziś domorośli specjaliści. „Alkohol jest strasznie kaloryczny” - mówią i podejrzewają, że Gaga przytyła jakieś 15 kilo. Jednak po koncertach w Amsterdamie, gdzie na scenie paliła skręta i chwaliła się, że marihuana pomogła jej zerwać z alkoholowym nałogiem, ci sami specjaliści stwierdzili, że to właśnie miłość do trawy stoi za jej tyciem. „Po trawie dopadają cię tak gwałtowne ataki głodu, że możesz wtedy wrzucić w siebie wszystko. Bochenek chleba, kostkę masła i nawet tego nie poczujesz”. Tak czy siak – Gaga wygląda dziś zupełnie inaczej niż kilka miesięcy temu, ale nie wstydzi się tego i wciąż występuje mocno roznegliżowana na scenie. I niech nie zmyli Was okładka wrześniowego Vogue'a!

Ciekawe, czy ją odchudzili gorsetem i photoshopem, czy po prostu dawno temu robili zdjęcia? Źródło: Vogue

Jakiś czas temu potężnie przytyła też Christina Aguilera. Mała, szczuplutka dziewczynka, która zaczynała z piosenką „Genie in a bottle” zamieniła się w mocno krągłą kobietę, która śpiewa „Co z tego, że jestem gruba, skoro i tak kocham seks?”. Christina ponoć przytyła po bolesnym rozwodzie z ojcem swojego dziecka, Jasonem Bratmanem, ale, jak twierdzi, jest zadowolona ze swojego nowego ciała. Ostatnio zrobiła nawet awanturę magazynowi „Lucky”, który mocno wyszczuplił ją na zdjęciach, zarówno tych okładkowych, jak i w środku gazety. „Czas skończyć z tym fałszem”, zarzekała się Christina.

Christina z wyraźnie wyszczuploną talią. Źródło: Lucky Magazine

Tak, wiem, to straszne. Tak podle cieszyć się z cudzej słabości. Ale co ja na to poradzę, że dopiero słabości czynią z tych wielkich, niedostępnych gwiazd ludzi?

 

Tagi: alkohol, dieta,

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Puszki Pandory

Monika Maciejewska

Najpopularniejsze wpisy