Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Niezłe klimaty

Komety, czy ślady ślimaków?

Komety, czy ślady ślimaków?
Serpentyny z chmur ponad Pacyfikiem. Źródło: NASA/AQUA/MODIS TEAM
Wąskie pasma białych chmur, po raz pierwszy dostrzeżone przez satelity dekadę temu, suną w ślad za statkami morskimi, niczym warkocz za kometą.

Ostatnio należąca do NASA sonda orbitalna Aqua przesłała na Ziemię taką oto fotografię fragmentu Oceanu Spokojnego w pobliżu wybrzeży Ameryki Północnej. Mamy tu całą galerię rozmaitych chmur, ale uwagę przykuwają wąskie i jasne kosmyki obłoków ciągnących się na długości setek kilometrów.

Nie są one zjawiskiem naturalnym! Powstały za sprawą człowieka. Każdy z tych kosmyków zawdzięcza swoje istnienie wielkiemu statkowi morskiemu. W tym przypadku Aqua namierzyła co najmniej kilkanaście jednostek. Podobne zdjęcie nadesłała wcześniej ze wschodniej części północnego Atlantyku:

Na dole zdjęcia – północna Hiszpania, z prawej – Bretania i Normandia. Źródło: NASA/AQUA/MODIS TEAM

Widzimy setki jasnych pasemek „chmur okrętowych”. Jedne są krótsze, długie - bardzo długie. Widać, że ruch jest tu olbrzymi. Owszem, oto pod nami jeden z najpopularniejszych szlaków morskich na świecie wiodący z portów Europy północnej na południe – ku Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Zapewne za 20-30 lat, gdy stopnieje letnia pokrywa lodowa na Oceanie Arktycznym, podobne zdjęcia następca Aquy prześle z Dalekiej Północy.

Skąd te piękne smugi? Z brudu! Spaliny statków zawierają duże ilości maleńkich cząstek stałych. Lepiej ich nie wdychać, bo uszkadzają płuca. Natomiast w wilgotnym morskim powietrzu stają się jądrami kondensacji dla pary wodnej. Zmienia się ona w kropelki wody, które gromadzą się, formując pasemka chmur. Te warkocze mają kolor jaśniejszy, niż naturalne chmury, ponieważ składają się z mniejszych kropel wody, a takie odbijają więcej światła słonecznego. Widać to ładnie na poniższym zdjęciu wykonanym dwa latra temu w pobliżu Alaski: 

Jaśniejszy kolor oznacza mniejszą średnicę kropel wody (barwy zafałszowane). Źródło: NASA/AQUA/MODIS TEAM

Spaliny okrętowe składają się też z gazów. Jednym z nich jest dość nieprzyjemny dla zdrowia dwutlenek azotu. Okazuje się, że i jego da się dostrzec z orbity. W lutym naukowcy z Holandii i Finlandii opublikowali mapę globu pokazującą koncentrację dwutlenku azotu emitowanego przez statki. Widać na niej jak na dłoni główne morskie szlaki handlowe, choćby ten wiodący przez Ocean Indyjski z Morza Czerwonego do Singapuru, i dalej do portów chińskich. Przed wścibskim okiem orbitalnym nie ma ucieczki.   

Im ciemniejszy kolor, tym więcej dwutlenku azotu. Źródło: Jesse Allen, Lok Lamsal/ NASA Aura Project

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Srebrzysta inwazja

Andrzej Hołdys

Porwane z Sahary

Andrzej Hołdys

Pogoda migdałowa

Andrzej Hołdys

Najpopularniejsze wpisy