Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Komputer ci w oko!

Komputer ci w oko!
zdjęcie: www.jet.reconinstruments.com
Bo jak się "sztuczny mózg" z odpowiednim ekranem umieści na linii wzroku, to człowiek i ręce ma wolne, i szybciej trafi do celu, i przeszkodę ominie. Oto gadżet naszych czasów - okulary Recon Jet.

Najpierw trzy słowa zamiast wstępu. Wiecie co to jest HUD? To skrót od trzech angielskich słów "Head up display", co – bez specjalnego owijania w bawełnę – tłumaczymy jako "wyświetlacz na szybie". HUD to patent, z którego najpierw korzystali piloci wojskowych samolotów odrzutowych. Latali szybko, a że opuszczanie wzroku na tablicę z przyrządami – gdy trzeba reagować w ułamku sekundy – grozi błędem, inżynierowie kazali wojskowym patrzeć na świat przez szybę-ekran (dosłownie). Potem HUD-y zaadaptowano do samochodów. W drogich modelach właściciel cieszy oko danymi nawigacji i pokładowego komputera, które to dane są piękne rzucane na szybę.

HUD-y od pewnego czasu chcemy mieć na własnej twarzy. Chcemy to mamy, czego najlepszym dowodem są okulary Google'a oraz ich odpowiednik pokazany ostatnio przez firmę Recon Instruments.

Najpierw najważniejsze – Recon Jet wyglądają jak każde inne sportowe „bryle”. Jedyne, co je od klasyków odróżnia, to „język” w dolnej części prawego szkła, w którym kryje się miniaturowy wyświetlacz wysokiej rozdzielczości, mikrofon i dotykowy touchpad oraz nieco bardziej rozbudowana oprawka po lewej stronie. Tam pomieściły się – oczywiście odpowiednio zminiaturyzowane – dwurdzeniowy procesor, WI-FI i Bluetooth, moduł GPS, kamera HD oraz całe mnóstwo czujników (w tym akcelerometr, termometr, wysokościomierz, żyroskop itp.). Cały ten arsenał hardware'u plus oczywiście odpowiednie oprogramowanie sprawia, że na nosie nie mamy zwykłych szkieł, lecz... komputer. Do czego się przydaje? Napisałem już to poniekąd, ale się powtórzę! Generalnie do obsługi ciekawych aplikacji nawigacyjnych, turystycznych, tych przeznaczonych dla biegaczy i kolarzy, ale też dedykowanych niektórym do pracy. Co to znaczy? A to, że jedni w takim czymś będą poprawiać swoją wydolność i kondycję, zaś pozostali – gdy ich obowiązki każą im mieć wolne ręce – użyją Recon Jet miast zwykłego laptopa czy tabletu. Premiera handlowa już wkrótce. Tak przynajmniej obiecują w Recon Instruments! Ciekawe, nie powiem. Kiedyś strasznie chciałem mieć laptopa. Potem marzyłem o Iphone'ie. A teraz widzę, że tamte gadżety, jakkolwiek korzystam z nich na co dzień, nie miały sensu. Takie duże, ciężkie i nieporęczne. A tu człowiek sobie okularki na nos - pyk, i po problemie. Tylko jak do tego "ustrojstwa" podłączyć klawiaturę? Gdyby się udało, pisałbym choćby stojąc w metrze.

zdjęcie: www.jet.reconinstruments.com

zdjęcie: www.jet.reconinstruments.com

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Neon dla rowerzystów

Rafał Jemielita

Gogle z kamerą

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita