Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Komu potrzebna jest drzemka?

Komu potrzebna jest drzemka?
Zdjęcie: shutterstock

Przydaje się każdemu. Ale małe dzieci nie bez powodu śpią więcej. Ich organizm domaga się snu, bo właśnie dzięki niemu nie tylko odpoczywają, ale także rosną i… utrwalają wiedzę.

Regularne drzemki są kluczem do efektywnej nauki i rozwoju pamięci. Takie są wnioski z eksperymentu przeprowadzonego przez naukowców z University of Sheffield. Badaniem objęto niemowlęta w wieku od 6 do 12 miesięcy. Maluchom prezentowano trzy nowe czynności, w tym zabawę nakładaną na rękę pacynką. Potem połowa dzieci zapadła w dłuższą drzemkę. Reszta nie spała wcale albo ich sen trwał krócej niż 30 minut. Następnego dnia niemowlaki zachęcono do powtórzenia tego, czego się nauczyły. Rezultat badania, opublikowany w „Proceedings of the National Academy of Sciences, można streścić w jednym zdaniu: słodki sen niemowlęcia jest w procesie nauki sprawą kluczową. Dzieciaki mające za sobą solidną drzemkę powtarzały średnio 1,5 nowego zadania. Te, które drzemały krótko albo nie spały wcale, nie nauczyły się niczego. Zaskoczeni? Dotychczas sądzono, że najlepiej przyswajamy wiedzę, gdy jesteśmy w pełni obudzeni i wypoczęci, a okazuje się, że (przynajmniej w przypadku niemowląt) jest inaczej.  Najbardziej efektywne są chwile przed zaśnięciem, ale wyłącznie pod warunkiem, że sen będzie trwał dłużej niż pół godziny. Zamknięcie oczu na kwadrans w nauce nie pomoże. Wynik badania to też naukowe potwierdzenie ogromnej roli czytania dzieciom „do poduszki”. Schemat ucz się – śpij – zapamiętaj najmłodszym zdecydowanie wychodzi na zdrowie.

Ale to nie wszystko w temacie dziecięcych snów.  Zupełnie niedawno specjalistyczną prasę obiegły wyniki innego badania sygnowanego tym razem przez grupę australijskich naukowców. Sensacyjne nagłówki krzyczały: „Dzieci powyżej 2. roku życia nie powinny spać w dzień!”. O co chodzi? Badanie, a raczej analiza przeprowadzonych wcześniej w różnych ośrodkach testów, skupiło się na wpływie drzemki na różne aspekty zdrowia dziecka, w tym na zdolności poznawcze, jakość snu nocnego i otyłość. Naukowcy porównali wyniki dostępnych badań, szukając wspólnego mianownika. Wnioski z przeprowadzonych eksperymentów pokrywały się tylko w jednym punkcie: dzieci, które skończyły 2 lata, potrzebują więcej czasu na zaśnięcie wieczorem, jeśli drzemały w ciągu dnia. Stąd wziął się cały medialny szum. Czy to przełomowe odkrycie? Nie. Czy mamy kategorycznie zakazać dwulatkom drzemek? Też nie. Czy jakiekolwiek dziecko, śpiące w dzień, bez trudu uśnie o zwyczajowej porze wieczorem? Pewnie będzie to niewielka grupa, bo zwykłe życiowe doświadczenie podpowiada, że maluchy wyspane szaleją po nocy i trudno je spacyfikować. Co więc nam daje dostarczona przez badaczy wiedza? Ano to, żeby obserwować swoje dzieci i znać ich dobowy rytm. Pory zasypiania, długość drzemki, czas gdy powinny być już wieczorem w łóżku. Rolą rodziców jest zrozumieć dziecięce zwyczaje i potrzeby dotyczące snu. W ogromnej większości przypadków i bez pomocy ekspertówrobimy to dobrze. Jesteśmy w stanie określić, czy maluchy śpią wystarczająco długo po ich zachowaniu w ciągu dnia. Wiemy, kiedy robią się senne, i potrafimy przewidzieć, co się stanie, gdy zwyczajowego snu zabraknie. Co więc wskazuje, że snu jest za mało? Dzieci trudno rano dobudzić, w weekendy śpią przynajmniej 2 godziny dłużej niż w „dni robocze”, zdarza im się zasypiać w najmniej oczekiwanym momencie, np. podczas krótkiej jazdy samochodem.  Do tego są marudne, rozdrażnione, naburmuszone – takie objawy rodzice diagnozują bez pudła.

Pomijając naukową wiedzę i przeprowadzane przez ekspertów badania, są tacy, którzy twierdzą, że dziecięce drzemki najbardziej potrzebne są rodzicom. Bywają przecież dni, że z utęsknieniem czekamy, gdy sen, choćby krótkotrwały, zmorzy i niemowlaka, i kilkulatka. Prawda?

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Sen – paliwo dla dziecka

Agnieszka Radziszowska

O co walczy kilkulatek?

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze wpisy

Gdy dziecko nie chce jeść

Agnieszka Radziszowska

Zegar - czy to już pora?

Agnieszka Radziszowska