Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Jest moc!

Koniec czekania na windę!

Koniec czekania na windę!
Fot. Katarzyna Milewska
Korzystasz z windy regularnie? Komunikat jest prosty - przestań i czym prędzej zacznij chodzić schodami.

Według Wikipedii:

"Sprawnie funkcjonujący dźwig osobowy wynalazł Elisha Otis pochodzący z Nowego Jorku. Do rozreklamowania go wykorzystał wystawę światowa otwartą w Nowym Jorku w 1853roku. Pierwszy dźwig osobowy zainstalowano w 1857 r. Jeszcze do niedawna windy można było spotkać tylko w tych budynkach mieszkalnych, które miały co najmniej 5 pięter. Jednak obecnie windy instaluje się również w niższych budynkach (niekiedy nawet dwupiętrowych)".

I czy dzięki temu od tego czasu możemy pochwalić się lepszym zdrowiem, kondycją i mniejszym odsetkiem otyłości?! Do tego tekstu zbierałam się długo. Nadszedł czas rozprawić się z leniuchami! Jest kilka spraw, które mnie - jako trenera i człowieka - bezlitośnie irytują. Na czele tej listy znajdują się inni ludzie, którzy tak bardzo chcą sobie szkodzić, że stają się dla samych siebie najgorszymi wrogami. Widzę ich każdego dnia i próbuję przejść obok nich, oddychając głęboko. Trochę mi ich żal, a trochę po cichu się na nich wściekam. Są wśród nich osoby naprawdę otyłe, które ledwo chodząc, wychodzą z cukierni albo McDonad’s. Są wśród nich tacy, którzy robiąc krzywdę sobie, krzywdzą swoje dzieci. Niemal codziennie obserwuję mamy z nadwagą prowadzące swoje otyłe dzieci z chipsami w ręku. Dzieci z trudnością mogą przebiec kilka metrów. Poza tym nie chcą biegać, podwórko to nie ich świat. Są także tacy, którzy zawsze czekają na windę. Nawet jeśli jadą tylko na pierwsze piętro. Dziś czepię się tych ostatnich.

Parę swoich zawodowych lat pracowałam w korporacji. 3-piętrowej. Dobrze, że były w niej windy, bo bez tego nie mogłoby tam pracować wiele niepełnosprawnych osób. Nie czepiam się osób chorych i starszych. Ale reszty już tak. Bo kiedy pojawia się udogodnienie w postaci windy, pojawia się także korek przy jej drzwiach. Bo zwykli – zupełnie zdrowi - pracownicy muszą przecież dojechać - na to swoje I piętro. Oczywiście obok windy były schody, po których weszliby 5 razy szybciej, wpływając tym samym na lepszy stan swojego zdrowia. Uwierzcie mi – naprawdę nikt z tego nie korzystał. Raz powiesiłam w windzie kartkę – taką motywującą do ruchu. Niestety utrzymała się w windzie tylko godzinę. Obraziłam czyjeś leniwe sumienie.

Dziś nie pracuję w korporacji, ale mieszkam w wieżowcu, w którym każdego dnia spotykam się z ludźmi jeżdżącymi windą na I piętro. Pomyślałam sobie zatem, że może dziś potrzebne są nam nowe społeczne kampanie. XXI wiek przyniósł ze sobą tyle wynalazków i udogodnień, że świat wraz z nimi zwariował. Wszystko chcemy zrobić tak, żeby się czasem za bardzo nie zmęczyć. A potem ze zdziwieniem przyjmujemy diagnozy dotyczące nadciśnienia, cukrzycy, chorób serca. Czy ktoś z chorych choć przez chwilę zastanowił się, że ma je na własne życzenie? Nie sądzę. Wychodząc od lekarza z przygnębieniem, wsiadają do windy na pierwszym piętrze. Tym razem po to, żeby zjechać do apteki po leki. 

Dlaczego więc nie opublikować w windach napisów - chociażby krótkich komunikatów - jak na paczkach od papierosów, że:

- Już podczas 10 minut wbiegania po stopniach możesz spalić 150 kalorii (podczas powolnego wspinania się na kolejne piętra tracimy ok. 80 kcal podczas 10 minut).

 - chodzenie po schodach usprawnia pracę naszego układu krwionośnego, dotlenia organizm i pobudza go do pracy, poprawia kondycję i doskonale wpływa na mięśnie nóg;

- wyniki badań dowodzą, że wchodzenie i schodzenie po schodach przez trzy miesiące, bez używania windy, bardzo znacząco poprawia kondycję. Dzięki temu aż o 15 proc. spada ryzyko przedwczesnej śmierci;>

- wśród badanych zaobserwowano również wyraźne zmniejszenie obwodu w talii, tkanki tłuszczowej, ciśnienia krwi oraz poziomu cholesterolu, które często występują przy chorobach serca.

Mało konkretów? Kolejne badania - tym razem pracowników szpitala. 69 osób przez 12 tygodni zamiast windy używało schodów w pracy. Oto wyniki:

- pojemność płuc - 8,6% w górę;
- tkanka tłuszczowa - 1,7% w dół;
- obwód w talii - 1,8% w dół;
- ciśnienie rozkurczowe - 2,3% w dół;
- cholesterol LDL - 3,9% w dół.

Może to kogoś RUSZY?


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Biegaj profesjonalnie!

kolektyw: Ewa Panewka i Wanda Dysk

Trening na schodach

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze wpisy

Zgrabna pupa – ćwiczenia na pośladki

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Jak pozbyć się oponki z brzucha?

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Kiedy bolą lędźwie

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał