Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Kreweser: eko-wehikuł dla balangowiczów

Kreweser: eko-wehikuł dla balangowiczów
zdjęcie: www.kreweser.com
Od razu napiszę, żeby nie było wątpliwości - ten pojazd łączy przyjemne z pożytecznym. Pozwala się przemieszczać na niedużych dystansach i wozić naprawdę dużo bagażu. Ten bagaż, dodam, jest nieco specyficzny, bo wymaga... schłodzenia.

Wyobrażcie sobie taką sytuację. Jest sobota. Wciąż jeszcze ciepło (październik jak w lecie) i człowiek chciałby sobie popiknikować. Chętnych do takiej zabawy na pewno nie brakuje, więc po chwili do łapania słońca pod gołym niebem jest już pluton zainteresowanych. Skoro piknik to będzie jedzenie oraz picie – to oczywiste (picie nie musi w tym wypadku koniecznie oznaczać napojów z procentami!). Pomysł fajny, ale jak to wszystko – puszki, butelki oraz prowiant (mniej lub bardziej surow- dowieźć na miejsce, np. gdzieś na zieloną miejską trawkę? Można na plecach, ale to ani wygodne, ani przyjemne. Właśnie do takich celów zaprojektowano wehikuł Kreweser, o którym dzisiaj chcę napisać. W zasadzie to solidny trójkołowiec, do którego sprytny projektował zamontował silnik elektryczny z bateriami. Mocy ma tyle, że w pełni załadowany (o tym za chwilę) Kreweser może pędzić nawet 30 km/h! Na trójkołowcu zamontowano lodówkę akumulatorową, która może pomieścić 96 standardowych puszek plus odpowiedni zapas kostek lodu. Dziewięćdziesiąt sześć puszek i jeszcze na lodówce można usiąść! Kreweser wytrzyma obciążenie do 90 kilogramów i z naładowanymi bateriami przejedzie 26 kilometrów. Asa wciąż mam jeszcze w rękawie! Lubicie na swoich piknikach słuchać muzyki? Jeśli tak, mam dobrą wiadomość – Kreweser ma wbudowany wzmacniacz i dwa głośniki, do których za pomocą Bluetootha można bezprzewodowo podłączyć np. iPhone'a. Szalone? Może i tak, ale za to wygodne, bezpieczne i ręce od dźwigania nie bolą... Czasem warto o tym pomyśleć, zanim rozpoczniecie organizowanie pikniku. Cena? Sugerowana 1000 dolarów. 

zdjęcie: www.kreweser.com

zdjęcie: www.kreweser.com



Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita