Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Kto nie lubi wiosny? Słów kilka o alergii…

Kto nie lubi wiosny? Słów kilka o alergii…
Zdjęcie: shutterstock
Dni są coraz dłuższe, robi się cieplej i wszystko kwitnie. Niby bajka, ale nie dla każdego. Uczuleni na pyłki roślin szykują się na wiosnę jak na wojnę. Co przynosi ulgę małym alergikom, gdy oczy swędzą, puchną i łzawią?

Sezon kwitnienia zaczyna się już w lutym, a potem jest tylko gorzej. Trawy, drzewa, chwasty kwitną i przyprawiają alergików o łzy. Uczulenie na pyłki roślin objawia się różnie, ale dla dzieci wyjątkowo przykre i szczególnie uciążliwe są objawy związane z oczami.

O ile niektóre alergeny da się z otoczenia zupełnie wyeliminować, przed pyłkami uciec naprawdę trudno. Można spróbować ograniczyć ich działanie, żeby objawy alergii były jak najmniej męczące. Nikt nie namawia do barykadowania się w domu, zwłaszcza że i tam alergeny z zewnątrz się przedostają, na spacer jednak dobrze jest wybierać się w określonych godzinach – największe stężenie pyłków w powietrzu utrzymuje się wcześnie rano i późnym popołudniem. Bezpieczniejszy jest okres pomiędzy i każda pora w czasie deszczu, ale też zaraz po nim (czyli szykuje się zabawa w kałużach!). Nie wszystkie miejsca są na spacer dla alergika dobre. Rozsądek każe unikać świeżo skoszonej łąki i trawnika, na którym właśnie pracuje kosiarka. Jeśli planujecie wyjazd weekendowy, najlepsze są góry (gdzie pyłków jest niewiele) i jeziora lub morze (gdzie pyłki opadają na taflę wody i nie sieją spustoszenia). Kontakt oczu z alergenami ograniczą trochę czapka z daszkiem i okulary słoneczne.

W czasie pylenia trzeba uważać z wietrzeniem. Jeśli otwierać okna w mieszkaniu, to na krótko i w godzinach, gdy pyłków w powietrzu jest najmniej. Kiedy stężenie alergenów w powietrzu jest bardzo wysokie, lepiej odpuścić sobie wietrzenie pościeli i suszenie prania na zewnątrz. W ten sposób ilość pyłków przenoszonych do domu zostanie zminimalizowana. Objawy alergii pomoże ograniczyć nawyk opłukania twarzy i umycia rąk po powrocie z podwórka (to jeszcze jeden powód, aby częściej myć ręce), codzienne mycie głowy i szybki prysznic, bo pyłki osiadają i na włosach, i na skórze. Dobrze jest nauczyć dzieci, żeby nie tarły swędzących oczu. Łatwo powiedzieć! Uczucie piasku pod powiekami zmniejszy przepłukiwanie spojówek np. sztucznymi łzami, w sytuacji awaryjnej pomóc powinno obmycie buzi chłodną bieżącą wodą.

Uczulonym na pyłki roślin ulgę przyniosą dobrze dobrane lekarstwa na alergię. Niektóre leki dostępne bez recepty można stosować już u dzieci od 6. roku życia. Jeśli jednak objawy zapalenia spojówek utrzymują się, konieczna będzie wizyta u lekarza – zapalenie spojówek może być wywołane również wirusem lub bakterią, a te leczy się inaczej.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
moniarka zapytał(a) 31 marca 2016
moja koleżanka ma uczulenie na trawę. cały sezon wiosna-lato chodzi zakatarzona, a tabletki niestety nie pomagają
anna.ryczek odpowiedział(a) 6 kwietnia 2016
Bardzo polecam metodę Butejki. Polega ona na zmniejszaniu objętości oddechowej, czyli oddychaniu mniej, by przywrócić zdrowie i odporność organizmu. Prosta technika, a zarazem niezwykle skuteczna. Pomaga poradzić sobie nie tylko z alergiami, ale również astmą czy chrapanie. Cały jej opis jest dostępny w książce "Zamknij usta". http://allegro.pl/zamknij-usta-ksiazka-o-metodzie-butejki-buteyko-i6105498311.html

Polecane wpisy

Gdy ciągle leje się z nosa

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze wpisy

Zegar - czy to już pora?

Agnieszka Radziszowska

Gdy dziecko nie chce jeść

Agnieszka Radziszowska