Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Kymera, czyli człowiek, silnik, woda...

Kymera, czyli człowiek, silnik, woda...
Trzeba mieć mocne ręce, żeby czymś takim pływać. Z drugiej strony to całkiem niezła... siłownia. www.kymerajet.com
Od razu zastrzegę, że silnik w tytule jest eko (elektryczny). Reszta nie wymaga komentarza. Kymera Electric Jet Board to rodzaj deski z napędem, na której człowiek pływa lekko, przyjemnie i całkiem szybko.

Do niedawna na Kymerę mówiło się wynalazek, bo pływadełko było "prototypowe" i "koncepcyjne". O ile znajdzie się inwestor, trzeba będzie zmienić podejście. Kymera - choć wciąż nie jest produkowana - od dawna stała się pełnosprawnym pojazdem wodnym. Amerykański team konstruktorów pracował przeszło 10 lat, żeby ją dopracować!
Po co i dla kogo jest Kymera Jet? To może być pojazd do rekreacji i zabawy, ale też maszyna dla ratowników. Lepsza od skutera wodnego, bo też szybka, a za to znacznie lżejsza (bez akumulatorów 14 kg). Nie bez znaczenia jest też konstrukcja - deska na oko wygląda na bardzo solidną. W środku kryje baterie i bezszczotkowy motor elektryczny o mocy 6 kW (przeliczeniowo 8 koni mechanicznych). Poliuretanowy kadłub deski jest oczywiście odpowiednio uszczelniony, ma także dodatnią wyporność. Po ludzku? Nie tonie i to nawet gdy jest mocno przeciążona. Kadłub, w przyszłości oczywiście, będzie też można zamówić z włókna węglowego - taki wehikuł będzie niczym piórko, a za to wytrzymałością przewyższy stal. Jedno ładowanie wystarczy na przepłynięcie około 9 kilometrów, zasięg da się zresztą łatwo wydłużyć. Jak? Oszczędzając naturę i bez korzystania z kontaktu do ładowania! Projektanci przewidzieli miejsce na ładowarkę z promieni słonecznych. -Trzy i pół godziny w słońcu i po problemie - obiecują Amerykanie. Wierzę. Wierzę też, że się uda i znajdą się na takie coś pieniądze. Na razie (do końca zbiórki kasy od potencjalnych inwestorów zostało 26 dni) na wirtualnym koncie jest 1/4 kwoty potrzebnej na rozkręcenie biznesu. Każdy może się dołożyć! Może i ja spróbuję. W końcu pływać lubię, ale to tak wolno mi idzie...

Da się tym szaleć w wodzie słodkiej i w morzu. www.kymerajet.com

Projekt zakłada, że kadłub deski będzie z poliuretanu lub z włókna węglowego. Ten ostatni droższy, ale mocniejszy i znacznie lżejszy. www.kymerajet.com

Nie tylko dla ratowników! www.kymerajet.com

Tagi: sporty wodne

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Kajak w teczce

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Espresso bez granic

Rafał Jemielita