Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Magia w sztycy

Magia w sztycy
Czterdzieści ruchów sztycą (dziwnie brzmi, co?) i opona rowerowa napompowana! Zdjęcie www.thinkbiologic.com

No, właśnie. Skoro liczy się każdy gram to warto szukać oszczędności, gdzie tylko się da. Z takiego założenia wyszli twórcy rowerowej pompki XXI wieku produkowanej w firmie BioLogic. Co w niej takiego szczególnego? Odpowiem przewrotnie: – nietypowe podejście projektantów. Po pierwsze, pompka jest schowana i nie rzuca się w oczy, ale to tylko jedna strona medalu. A ta druga? Pompka stanowi jedną całość ze sztycą, czyli rurą, na której mocuje się siodełko.

Oto i cały ambaras: sztyca podsiodłowa kryje w środku całkiem skuteczną nożną pompkę. Zdjęcie www.thinkbiologic.com

Jeśli zachodzi potrzeba, najpierw odpinamy i wyjmujemy z ramy całą sztycę wraz z siodełkiem. Potem odkręcamy jej dolną końcówkę, rozkładamy dodatkową nóżkę wygiętą z mocnego stalowego drutu i ze środka sztycy wyciągamy wężyk. Jako że ten ma uniwersalną końcówkę z aluminiowym adapterem do różnych wentyli, więc pasuje DO KAŻDEGO ROWERU na świecie. Następnie zakładamy końcówkę wężyka na wentyl, następnie blokujemy nóżkę pompki butem dokładnie jak to się dzieje w dużych modelach "ręcznych kompresorów" używanych w samochodach (żeby przy pompowaniu urządzenie nam się, i to dosłownie, nie wymknęło spod kontroli), a następnie zaczynamy równomiernie pompować używając siodełka jako rękojeści. Proste? Ba, nawet genialne! Dlatego „BioLogic PostPump 2.0” (taka jest handlowa nazwa pompo-siedziska) został nagrodzony w tegorocznym konkursie dla ciekawie zaprojektowanych przedmiotów Red Dot Design Award. Wygląda estetycznie, gadżet jest – obiektywnie ujmując - sprytny, ale czy taka dziwna pompka działa? Podobno tak. Producent zarzeka się, że wystarczy czterdzieści ruchów, żeby napompować oponę rowerową do optymalnych 3,5 atmosfer. A waga? Nie jest najgorzej. Całość jest solidna, ale waży tylko 718 gramów. Cena jest też na normalną kieszeń. W internetowym sklepie BioLogic PostPump 2.0 kosztuje 35 dolarów. 

Metalowy adapter umożliwia dokręcenie wężyka pompki do każdego wentyla. Zdjęcie www.thinkbiologic.com

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Victor zapytał(a) 4 stycznia 2013
Pytanie dotyczy artykułu Magia w sztycy
Odciążenie roweru, być może, ale uciążliwe. Za każdym razem trzeba demontować część roweru, rozkładać pompkę a w końcu od nowa ustawiać wysokość siodełka. Na pewno jest to ciekawe rozwiązanie, ale niezbyt wygodne. Ja nie zamieniłbym swojej pompki do roweru na siodełko z taką sztycą. A Wy?
karol.walesiuk odpowiedział(a) 4 stycznia 2013
A popieram w całości.. Ciekawe i nazwałbym gadzeciarskie Już siebie widzę jak po ostrej jeździe w lesie ..z obłoconej ramy wyciągam sztycę .......... he he
magudarena.felisiak odpowiedział(a) 6 stycznia 2013
Chyba bym raczej nie zamieniła... wolę tradycję bez wymysłu... :) zwłaszcza że taki wymysł jest dosyć mało poręczny...

Polecane wpisy

Pokaż... mięśnie

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita