Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Niezłe klimaty

Magiczny księżyc nad Wellington

Magiczny księżyc nad Wellington
Autor zdjęcia: Mark Gee
Są takie miejsca na Ziemi, gdzie wschody księżyca są szczególnie widowiskowe. Jednym z nich jest góra Mount Victoria wznosząca się nad stolicą Nowej Zelandii – Wellington.

Za dnia widok z niej jest dość zwyczajny. Góry, ocean, a w dole – budynki dzielnicy willowej. Jak na zdjęciu poniżej:

Autor: Katia Scho

Co innego nocą, szczególnie, gdy jest bezchmurna. Za sprawą załamania światła w najniższych warstwach atmosfery wyłaniający się znad wierzchołka góry księżyc staje się nieproporcjonalnie olbrzymi. Takie załamania światła zwane są mirażami. Powstają wtedy, gdy światło przenika przez warstwy powietrza o różnej temperaturze i gęstości. Sąsiedztwo Oceanu Spokojnego, i w ogóle morza, sprzyja powstawaniu takich warstw.

Finalny efekt można oglądać na filmie, który w serwisie Vimeo umieścił parę dni temu Mark Gee. Warto obejrzeć cały - trwa niecałe 4 minuty. Spróbujcie wykroić tyle z codziennych zajęć i zapatrzeć się w piękno natury. Można to potraktować jak ćwiczenie relaksacyjne.

Film powstał 28 stycznia 2013 r. Gee wielokrotnie wcześniej próbował nakręcić księżyc wschodzący nad górą Victoria. Zwykle jednak w kluczowym momencie pojawiały się chmury. W końcu mu się udało. Złoty kolor globu to także efekt rozmaitych optycznych sztuczek atmosfery kradnącej  niebieską barwę obiektom znajdującym się blisko horyzontu. Gee podkreśla, że film jest realistyczny - niczego nie upiększał i nic nie zmieniał. Uroda magicznego zjawiska miała mówić sama za siebie.  

Tak, tak, magicznego. Spójrzcie na inne zdjęcie księżyca, tym razem wschodzącego nad pustynią Sonora w Arizonie. Na pierwszym planie widać olbrzymie kaktusy saguaro.

Autor: Stefan Seip

Co sobie myśleli dawni mieszkańcy tych ziem, widząc takie cudo regularnie pojawiające się nad ich głowami? Dziś oczywiście potrafimy wszystko wyjaśnić, sięgając po ustalenia nauki, ale dawno temu taki księżyc był po prostu bogiem, a dokładniej rzecz biorąc – boginią.

Tym, którzy chcieliby w Polsce zrobić zdjęcie wschodzącego księżyca (i potem może mi je przysłać, bym mógł opublikować najładniejsze?), przypominam, że najbliższa pełnia przypada 25 lutego. Bądźcie gotowi na nocny spacer!

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Hello, to halo!

Andrzej Hołdys

Śnieżne sztuczki

Agnieszka Radziszowska

Srebrzysta inwazja

Andrzej Hołdys

Najpopularniejsze wpisy