Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Mariah Carey i efekt jo-jo

Mariah Carey i efekt jo-jo
A może po prostu Mariah niekorzystnie się ubrała? Zdjęcie: East News
Podobno wcale nie tak trudno jest schudnąć. O wiele trudniej jest utrzymać wagę. Dlatego jeśli pół roku się odchudzamy, co najmniej drugie tyle powinniśmy poświęcić na to, żeby nie przytyć. Mariah Carey o tym zapomniała. I nie tylko ona.

Mariah zaczęła tyć już dobrych kilka lat temu. Po swoim słynnym załamaniu nerwowym. Nie wiadomo, czy było to związane z lekami, które zaczęła wówczas brać, a które, jak wiadomo, utrzymaniu talii raczej nie służą, czy po prostu pocieszała się słodkościami. W każdym razie w dosyć krótkim czasie stała się po prostu potężniejszą Mariah. I zaczęła się walka. W jej garderobie zawisły ubrania w kilku rozmiarach, bo wahnięcia jej wagi oscylowały wokół 10 kilogramów. To całkiem sporo, ale jakoś sobie z tym radziła. Przestała panować nad ciałem w czasie swojej bliźniaczej ciąży. Komplikacje, Mariah musiała leżeć. Skończyło się na 30 kilogramach do przodu. Ponoć 20 zeszło z niej zaraz po porodzie (cesarskie cięcie), nad resztą musiała ostro popracować. Dietą, bo na salę ćwiczeń nie wróciła zbyt szybko. "To był pierwszy szok. Wcześniej, żeby zrzucić kilka kilogramów, po prostu zaczynałam więcej ćwiczyć. Teraz nie byłam w najlepszej formie do ćwiczeń". Zatrudniła więc dietetyka, z którym ustaliła, że optymalna ilość kalorii dla niej to 1500. Twierdzi, że w ciągu trzech miesięcy schudła prawie 15 kilogramów! "Kiedy tylko mogłam już zacząć ćwiczyć, chodziłam na długie spacery z moimi pieskami", mówi Mariah. Rzeczywiście, chętnie wrzucała na Twittera zdjęcia ze swoimi sześcioma Jackami Russellami na smyczy. Mariah jest też fanką ćwiczeń w wodzie, dlatego chętnie rozpoczęła wodny aerobik w oceanie. Ćwiczenia? Przynajmniej 3 razy w tygodniu, do tego dieta. Carey twierdzi, że zamiast stawać na wadze, mierzyła sukienki. "Jeśli któraś sprzed 3 lat zaczynała dobrze na mnie leżeć, znaczyło to, że są postępy", śmiała się w talk-show Rosie O'Donell. A w maju ubiegłego roku wystąpiła na okładce magazynu Shape, gdzie dumnie prezentowała płaski brzuch. 

Mariah i jej sukces na okładce Shape

Niestety, kilka miesięcy po tym jakże wesołym wydarzeniu Mariah powoli zaczyna nabierać ciała. Zaprzestała ćwiczeń? Zaprzestała diety? A może wszystkiego naraz? A kto mówił, że kiedykolwiek można będzie czegokolwiek zaprzestać? Nie młodniejemy, metabolizm się nam nie poprawia. Po diecie już nigdy nie będziemy mogli jeść jak kiedyś. Zapomnijmy o "jedzeniu jak kiedyś", jeśli chcemy "wyglądać jak kiedyś". 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy