Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Matthew McConaughey. Dieta-killer

Matthew McConaughey. Dieta-killer
Cześć, to ja, Matthew. Nie mam już mojej pięknej klaty. Zdjęcie: mat. prasowe
Do swojej oscarowej roli w “Witaj w klubie” schudł prawie 20 kilogramów. Jak to zrobił, nie jest do końca jasne, bo Matthew plącze się w zeznaniach. A warto dodać, że jego dieta jest dziś jedna z najczęściej wyszukiwanych w internecie.

The Mirror twierdzi, że Matthew zaczynał dzień od dietetycznej coli i dwóch jajek. Na lunch jadł mały kawałek gotowanego bądź pieczonego kurczaka i dzień kończył kolejną dietetyczną colą. I tak przez co najmniej trzy miesiące. Koszmar! “Ciągle byłem głodny i wkurzony”, twierdził. Wcale się nie dziwię. “Przypominałem małego ptaszka z wiecznie otwartym dzióbkiem, krzyczącego: nakarm mnie, nakarm! Ale nikt nie miał zamiaru mnie karmić. Niestety”.

W talk show u Ellen DeGeneres zapewniał, że wcale się nie głodził, jadł trzy razy dziennie, bardzo zdrowo (warzywa, ryba na parze), ale bardzo mało. I nie był w stanie odmówić sobie wieczornej lampki wina. Na konferencji prasowej do filmu opowiadał, że ratował go poranny pudding z tapioki (skrobia z korzenia manioku), którego bardzo małą porcję potrafił jeść nawet godzinę bardzo powoli, bardzo małą łyżeczką. Matthew skarżył się też, że bardzo wydłużyły mu się dni - po pierwsze odpadł czas, który do tej pory poświęcał na przyjemne posiłki z rodziną (nie chciał się katować siedzeniem przy stole, skoro nie mógł jeść), a po drugie zaczął mniej spać. Przy tak drastycznej diecie nie mógł też ćwiczyć, co dla kogoś tak pozytywnie “uzależnionego od sportu” (Matthew na aktywność fizyczną poświęca zazwyczaj kilka godzin dziennie) było nie lada wyzwaniem. Spadło mu libido, zaczął być nerwowy, bardzo łatwo było go wyprowadzić z równowagi. Ale zapewniał też, że bardzo “wyostrzył mu się umysł” (cokolwiek to znaczy). Matthew właściwie nie wychodził z domu - nie mógł się opalać, ale nie chciał też się drażnić kolejnymi mijanymi po drodze restauracjami.  

Nie próbujcie tego, co on. Żaden rozsądny dietetyk nie poleci tak drastycznej diety, bo prowadzi do zbyt dużego osłabienia organizmu. Zmęczenie, zawroty i bóle głowy, depresja, wypadanie włosów - to wszystko przykre następstwa takiej dieietycznej masakry (a propos włosów - już wiadomo, gdzie się podziały piękne włoskie loczki Matthew). Jeśli chcecie odchudzać się tak, jak w Hollywood, wystarczy odstawić gluten, cukier, nie podjadać między posiłkami i regularnie robić sobie lewatywy. Joł!

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Jak pozbyć się oponki z brzucha?

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Ratunku – nie mogę przytyć!

Małgorzata Różańska

Najpopularniejsze wpisy