Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Rodzaj męski

Męska menopauza

Męska menopauza
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.olaplocinska.com
O istnienie lub nieistnienie męskiej menopauzy (wymiennie nazywanej andropauzą) wciąż toczy się naukowy spór. Jednak argumenty za tym, że panowie także cierpią z powodu przekwitania, są bardzo mocne. Lekarze kłócą się raczej o nazwę niż o istnienie problemu.

Kłócą się o nazwę z dwóch powodów.

Po pierwsze „męska menopauza” to termin zaproponowany przez laika (a medycy laików na ogół nie lubią) Jeda Diamonda, który w 1998 roku opublikował książkę pod tym właśnie tytułem.

Po drugie sam mechanizm przebiega inaczej niż u kobiet, u których menopauza przebiega gwałtownie i w określonym wieku. Andropauza jest natomiast skutkiem powolnego spadku poziomu testosteronu, który stopniowo postępuje z wiekiem i nie zawsze odbija się na zdrowiu. Dlatego – argumentują – da się rzecz nazwać lepiej, niż nawiązując do kobiecej menopauzy. Przy czym ich zdaniem nazwą lepszą jest na przykład „symptomatyczny późny hipogonadyzm”.

Mnie się to niezbyt podoba, więc zostanę przy męskiej menopauzie. W której chodzi o to, że u większości, a właściwie u wszystkich mężczyzn w miarę starzenia się organizmu spada poziom testosteronu. Spadek jest powolny i stopniowy – średnio to ok. 1 proc. rocznie. Po przekroczeniu pewnej granicy, którą nie sposób jednoznacznie oznaczyć, bo jest to kwestia osobnicza, u części panów zaczynają pojawiać się objawy przypominające to, z czym między 40. i 50. rokiem życia mierzą się kobiety. Wśród możliwych problemów, które mogą się wtedy pojawić, są:

- Utrata libido, a niekiedy także poważne problemy z erekcją, znaczące zmniejszenie się liczby spontanicznych wzwodów, a nawet niewielkie skurczenie jąder.

- Utrata sił i energii życiowej, a także masy mięśniowej, którą często zastępuje tłuszcz. U niektórych może spadać także gęstość kości.

- Pogorszenie koncentracji oraz wynikające z zaburzenia naturalnego rytmu organizmu problemy z nadmierną sennością lub... bezsennością.

- Depresja i wahania nastroju. Zmniejszona pewność siebie.

- Niekiedy mogą także puchnąć piersi i znikać włosy na ciele.

Przy czym trzeba pamiętać o tym, że objawy nie pojawiają się u wszystkich i niemal u nikogo nie da się wyliczyć wszystkich. A także o tym, że gdy już się pojawiają, to powód ich wystąpienia może być inny. Na przykład w wypadku opony zawieszonej na brzuchu częściej chodzi o lenistwo i dietę.

Co robić?

Jeżeli jednak podejrzewacie andropauzę to można zrobić kilka rzeczy. Po pierwsze – jak zawsze - o siebie zadbać, bo to doskonała metoda, żeby ograniczyć jej symptomy, a także ustabilizować poziom testosteronu. Trzeba się więc zacząć ruszać, dzięki czemu można uchronić mięśnie oraz siły witalne. I przypilnować diety. W wypadku tej ostatniej można sięgnąć po produkty, które pozytywnie wpływają na to, co atakuje męska menopauza, czyli na przykład potencję. Jest też teoria, która mówi, że samoleczyć można się z pomocą sportowych samochodów i ja w nią wierzę. Warto skusić się na wszystkie te aktywności, które podnoszą testosteron.

Jeżeli to nie pomaga, to należy zgłosić się do lekarza. Poziom testosteronu określa się, przeprowadzając i powtarzając przez pewien czas poranne badania jego poziomu we krwi. Poranne, ponieważ zaraz po pobudce jego poziom jest najwyższy i najbardziej stabilny. Kiedy okazuje się, że stale jest on zdecydowanie niższy od normy, niektórzy lekarze decydują się na zastosowanie terapii hormonalnej, ale ta wciąż jest kontrowersyjna. Z jednej strony istnieją bowiem badania potwierdzające jej skuteczność – przynajmniej w niektórych przypadkach. Z drugiej jednak ma ona liczne oraz bardzo niebiezpieczne efekty uboczne – wliczając w nie ryzyko zawału oraz wylewu.

Dlatego lepiej zacząć od ćwiczeń i diety. A ewentualne dalsze kroki podejmować pod bacznym okiem specjalisty.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Ireneusz Irenowski zapytał(a) 19 lipca 2016
Pytanie dotyczy artykułu Męska menopauza
Witam. Coś się dzieje niedobrego!!! przez 30 lat oddawałem krew lub płytki, ograniczyli a teraz już nie pozwalają... Nagłe przytycie do 120 wzrost 180cm 68lat chudnięcie i znowu tycie, jakieś wiosenne przesilenie ale trwa za długo??? pozostała otyłość brzuszna, napady zmęczenia, senność i t d. Tak miało być pięknie. Mięso minimalnie, np. boczek surowy wędzony który gotuję z czosnkiem ziołami. wędlin nie jadam, pieczywo razowe mało, cukier - zapomniałem jak smakuje, sól minimum. Kasza jaglana, gryczana, surówki maksimum, może tak ma już być. Pozdrawiam Andrzej. nadobre47@wp.pl

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy