Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Bezpruderyjnie

Mięśnie Kegla – gimnastyka wskazana!

Mięśnie Kegla – gimnastyka wskazana!
Mięśnie Kegla warto gimnastykować - i dla zdrowia, i dla satysfakcji w seksie! Ilustracja: Magdalena Pankiewicz | www.magdalenapankiewicz.com

Jeszcze kilka lat temu można było o nich przeczytać tylko w specjalistycznych poradnikach albo usłyszeć coś od mądrego ginekologa. Dziś o mięśniach Kegla słychać wszędzie, a coraz więcej lekarzy zaleca systematyczny wzmacniający je trening. I dobrze, bo warto.

Mięsień Kegla to jeden z wielu mięśni dna miednicy, który mają zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Jego udział w naszym życiu jest znacznie większy, niż zdolność powstrzymywania strumienia moczu, który oferuje. Swoją drogą, to stara i skompromitowana metoda ćwiczenia Kegla, więc nie próbujcie tego w domu. Ani nigdzie indziej. W tym tekście zajmiemy się damskim Keglem i jego wpływem na nasze zdrowie, seksualność i dobrostan.

Dociśnięte życiem

Mięśnie Kegla nie mają z nami lekkiego życia. Nie dość, że mało się ruszamy, spędzając większość życia w pozycji siedzącej, to jeszcze wiele prac, które pośrednio aktywizowały tę grupę mięśni, wykonują za nas maszyny. Wystarczy wspomnieć pranie, do którego nasze matki i babki musiały się schylać i wytężać, a które nas kosztuje dosłowne dwie kalorie – tyle, ile zużyjemy, wkładając ubrania do bębna pralki. Lenistwo szkodzi każdemu z mięśni naszego ciała, dlaczego miałoby być inaczej z mięśniami oplatającymi naszą waginę?

Jak je namierzyć? Jak sprawdzić ich stan?

Namierzyć Kegla jest łatwo. Wsuń dwa palce do swojej waginy i zaciśnij na nich mięsień. To, czego używasz, to właśnie Kegel. Sprawdzenie jego formy może odbyć się w gabinecie u ginekologa lub we własnym łóżku. Pierwsza droga jest bardziej profesjonalna i daje konkretne informacje medyczne. Druga jest bardziej zabawna, ale dostarcza bardzo plastycznego dowodu na to, co się dzieje u ciebie w środku. Na czym polega? Bierzesz mocno dojrzałego banana, wkładasz go w prezerwatywę i umieszczasz w waginie. Po czym mocno zaciskasz mięśnie. Jeśli banan zostanie zgnieciony, nie ma powodów do obaw, wystarczy normalnie ćwiczyć. Jeśli jednak został nietknięty, warto porozmawiać ze swoim ginekologiem, kupić kulki i zacząć naprawdę serio podchodzić do tematu.

Benefity

Zalety regularnych ćwiczeń mięśni Kegla są dla kobiet nie do przecenienia. Nie tylko dbamy o zdrowie i zapobiegamy licznym schorzeniom kobiecym, ale pracujemy nad zwiększeniem własnej przyjemności w seksie i otwieramy drogę do nowych doznań i technik.

Troska o mięśnie dna miednicy daje nam bardziej intensywne orgazmy, zwiększa receptywność genitaliów, umożliwia ćwiczenia z żeńskiej ejakulacji oraz korzystanie z różnych technik zwiększania rozkoszy rodem z dalekiego Wschodu (m.in. tak zwany singapurski pocałunek, czyli doprowadzenie mężczyzny do orgazmu tylko przy pomocy skurczów waginalnych).

Sprawny i ukrwiony Kegel przynosi kobietom lżejsze i szybsze porody, znacznie szybszy powrót do formy i kształtu sprzed ciąży. Ćwiczenia prowadzone po zakończeniu połogu pomagają nawet tym kobietom, które nie ćwiczyły przed ciążą i uskarżają się na dolegliwości związane z utratą czucia, luźnością pochwy, suchością etc.

Regularne, codzienne ćwiczenia są najskuteczniejszą profilaktyką chorób kobiecych wiązanych do tej pory z procesem starzenia. Niestety przypadłości takie jak obniżanie lub wypadanie części układu rodnego czy inkontynencja moczowa (wysiłkowe lub spoczynkowe nietrzymanie moczu) dotykają obecnie wiele kobiet, nie tylko tych bardzo dojrzałych. Leczenie nietrzymania moczu jest dużo trudniejsze, niż proste zapobieganie jego występowaniu. W trudniejszych przypadkach oznacza interwencję chirurgiczną, której można by uniknąć codziennie wykonując kilkadziesiąt skurczów i rozkurczów. Może i nudne, ale za to daje w nagrodę fantastyczne doznania.

Tagi: seks, ćwiczenia,

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Zapach kobiety

Alicja Długołęcka

Masturbacja to rewelacja

Marta Niedźwiecka

50 odcieni orgazmu

Marta Niedźwiecka

Najpopularniejsze wpisy

Łóżkowy savoir-vivre

Marta Niedźwiecka