Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Mikołaj Roznerski. Forrrma totalllna

Mikołaj Roznerski. Forrrma totalllna
Mikołaj jest w formie. Jeśli nie widać tego na zdjęciu, musicie mi uwierzyć na słowo. Zdjęcie: Facebook
Piszą o nim przystojniak, ślicznota, ciacho. Na to, że jest wysoki i ładny nie ma wpływu - to geny. Ale to, że jego ciało wygląda tak dobrze, zawdzięcza tylko i wyłącznie sobie.

W "Pytaniu na śniadanie" w TVP prowadzi krótki kurs tego, jak ćwiczyć na co dzień. Bez karty do drogiej siłowni, bez specjalnego sprzętu. Wykorzystując to, co podsuwa nam miasto czy las. I chociaż trochę się tam z samego siebie śmieje, to, co proponuje, wcale nie jest dalekie od tego, co robi na co dzień. Bo Mikołaj ćwiczy codziennie. Najlepiej rano. Idzie pobiegać, powspinać się, porobić pompki na ławce. Poskakać przez miejskie przeszkody. Nie boi się wysokości dlatego lubi włazić wyżej. Czasem jest to drzewo, czasem most (tak, to nielegalne, dlatego nie chcemy nikogo do tego zachęcać). Linki, które mu w tym pomagają, ma przy sobie zawsze. Po prostu lubi się ruszać, zawsze tak było, to go napędza do życia. Ale na razie nie zostanie waszym ulubionym instruktorem fitnessu. bardzo mi przykro. Za bardzo lubi swoją pracę - jest aktorem. Ale kiedyś, kiedy telefon przestanie dzwonić, kto wie?

Ćwiczenie to jedno, a zdrowa dieta to drugie. Wydaje wam się, że "dieta" w przypadku takiego przystojniaka brzmi "niemęsko"? Że facet, który nie pałaszuje golonki, popijając ją przy tym piwem, ma jakiś ze sobą jakiś kłopot? Dla mnie - wprost przeciwnie. Mikołaj lubi zielone, lubi sałaty, warzywa, jajka. Prawie nie je mąki, bo twierdzi, że najadł się jej w dzieciństwie (pochodzi z małej wioski pod Wrocławiem, twierdzi, że tam nawet ziemniaki jadło się z chlebem). Nie, nie jest na diecie bezglutenowej. Po prostu lepiej, lżej się czuje, kiedy nie przesadza z chlebem, bułką, makaronem. Ale jeśli chodzi za nim pizza, to sobie czasem ją zje. Bo najgorsze, wg niego, to ciągle odmawiać sobie tego, na co się ma ochotę. "Lubisz batony? Zjedz go sobie raz w tygodniu. Przepadasz za pastą? Pozwól sobie na nią w niedzielę". Mikołaj nawet na plan zdjęciowy zabiera swoje "pudełka z jedzeniem". Bo woli swoją jaglankę w warzywami, łososiem i sałatą niż tłuste frytki z cateringu. Jakoś to do mnie trafia...

 

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy