Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Movpak: do noszenia i do jeżdżenia

Movpak: do noszenia i do jeżdżenia
zdjęcie:www.movpak.com
Movpak może zastąpić środki komunikacji miejskiej. Jedyny kłopot to znaleźć w miarę płaski i gładki asfalt...

Po wielu latach przerwy próbowałem ostatnio pojeździć longboardem. Mój kolega z programu "Automaniak", Patryk Mikiciuk, jest fanem tego środka miejskiego transportu i przywiózł swoją deskę na plan. Wstyd się przyznać – nie dałem rady. Człowiek już ma swoje lata, na skateboardzie jeździłem 35 lat wstecz i teraz boję się upadku. Ciężko przyjąć odpowiednią postawę, środek ciężkości gdzieś w niebie, no jeździć się tak nie da (przynajmniej ja nie potrafię). Deska jednak ciągnie, bo to idealny sposób na błyskawiczne pokonywanie warszawskich (i nie tylko) trotuarów. Często jeżdżę metrem (dla oszczędności pieniędzy na parkingi oraz dla zdrowia) i wszystko byłoby fajnie, gdyby nie odległość stacji od biura. Kilometr. Niby niedużo, ale zawsze strasznie się dłuży. Zwykle pokonuję te 1000 metrów rowerem z wypożyczalni i tu właśnie widzę zastosowanie dla deski. Gdyby tylko nie była tak ciężka i niezbyt stabilna. Pół biedy ciężar, bo redaktorskie mięśnie mam całkiem rozwinięte, ale ta cholerna stabilność... Movpak, o którym dzisiaj piszę, jest podobno bardziej stabilny i starczy 10 minut, żeby nauczyć się jazdy. Movpak to – tłumacząc z angielskiego skrótu – mobilny plecak. Co to znaczy? A to, że amerykańscy konstruktorzy tego wehikułu wpadli na prosty pomysł: plecak połączyli ze skateboardem i dołożyli elektryczny napęd. Rozłożenie "sprzętu" trwa ułamek sekundy i chociaż trzeba było w tym wszystkim zmieścić akumulatory, Movpak waży całkiem akceptowalnie (7,7 kg), jeździ z prędkością do 24 km/h i pokonuje dystans 14 km. Jeździ się wygodnie, bo nie dość, że silnikiem steruje się za pomocą bezprzewodowego kontrolera, to jeszcze da się normalnie hamować. Ładowanie zajmuje zaledwie 2 godziny, a "mobilny plecak" jest źródłem awaryjnej energii dla telefonów, laptopów i tabletów. Movpak to bardzo fajny pomysł, ale widzę jeden minus. Jeździ fajnie, nie jest specjalnie ciężki, ale... nie da się na nim robić skomplikowanych trików. Fizyki człowiek jednak nie przeskoczy. 

PS. Z tymi trikami żartowałem oczywiście...

zdjęcie:www.movpak.com

www.movpak.com

 

Tagi: longboard

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Deska łączy pokolenia

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita