Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Kultura niefizyczna

Może mniej?

Może mniej?
Źródło: wydawnictwo Relacja

Święta to często czas niekontrolowanej gorączki zakupów. Wydajemy na prezenty, na jedzenie, dekoracje. Często zakupowy szał wymyka się spod kontroli i po świętach budzimy się z moralnym kacem, a nierzadko debetem na koncie. A może by tak w tym roku wydać mniej?

Marta Sapała, autorka niedawno wydanej książki Mniej. Intymny portret zakupowy Polaków postanowiła przez rok kupować tylko to, co absolutnie niezbędne. Do eksperymentu zaprosiła 11 innych gospodarstw domowych starając się tak dobrać współtowarzyszy eksperymentu, by mieć pełen przegląd zakupowych postaw jest więc singielka z dużego miasta, wielodzietna rodzina, są ludzie z dużego miasta i ze wsi, osoby żyjące skromnie i wydające ponad stan. Przez rok wszyscy postawili na oszczędzanie, współpracę, wymianę barterową i wzajemne pomaganie.

Nie było łatwo niekupowanie okazało się potężnym wyzwaniem. Szczególnie dla tych, dla których nie była to kwestia niedoboru finansowego, ale chęć zmierzenia się z własnymi konsumpcyjnymi przyzwyczajeniami. Wyjątkowo trudny jak łatwo się domyślić okazał się czas Świąt Bożego Narodzenia.

Bo przecież prezenty trzeba kupić, Wigilię zorganizować. W przedszkolu prezenty na Mikołajki niby mają być symboliczne, a każdy stara się pokazać, „że go stać”. Sklepy kuszą, organizacje charytatywne namawiają, miasta tętnią przedświąteczną gorączką. Ale da się.

Sapała zamiast do galerii handlowych kuszących milionami prezentowych możliwości rusza w miasto w poszukiwaniu prezentów, których nie trzeba kupić i trafia na artystyczno-rzemieślniczy targ barterowy (fotografie za własnoręcznie upieczony chleb, dziergana czapka za kilkugodzinną opiekę nad dzieckiem). Prezent dla syna robi sama z mężem z kartonowego pudła wyczarowują rycerski zamek. Choinkę dostaje w zamian za uzbierane w domu elektrośmiecie na jednym z ekologicznych targowisk. Drzewko nie jest może najpiękniejsze ale jest. Na czym jeszcze można oszczędzić? Do zapakowania prezentów torebki i papier z ubiegłego roku, pocztówki łatwo przygotować własnoręcznie, wykorzystując domową drukarkę, ozdoby na choinkę też można zrobić samemu z tego, co znajdziemy pod ręką oprócz oszczędności, będzie wspólna zabawa, jeśli do minimanufaktury zaprosimy dzieciaki. Zresztą prezenty nie muszą być materialne autorka książki rozdaje swoim najbliższym przysługi. Zrobię dla ciebie, co zechcesz pisze i zostawia liścik pod choinką.

Choć eksperyment Sapały robi wrażenie prowadzonej trochę na siłę walki z wiatrakami, daje do myślenia. Zwłaszcza przed świętami. Nie chodzi o to, żeby myć zęby palcem i golić się tępą maszynką, a na słodkie przekąski wpadać do znajomych. Wystarczy dwa razy zastanowić się, czy to, co właśnie pakujemy do koszyka, jest nam naprawdę potrzebne. Bo nie zawsze chodzi o to, by kupować mniej. Można po prostu kupować uważniej. 


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Mózg na zakupach

Anna Chorowiec

Najpopularniejsze wpisy

Lena Dunham radzi

Sylwia Kawalerowicz