Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z pamiętnika dietetyka

Nie spać, działać! Insulinooporność atakuje

Nie spać, działać! Insulinooporność atakuje
Ilustracja: Julia Szostak
Niewrażliwość tkanek na działanie insuliny, bo tym jest właśnie insulinooporność, szerzy się jak zaraza. Osoby z tym problemem coraz częściej pukają do drzwi gabinetów dietetycznych. I świetnie, bo dieta w tym przypadku jest w stanie pomóc.

Tym artykułem chcę zwrócić waszą uwagę na to, że coś takiego jak insulinooporność w ogóle istnieje. Po prostu przeczytajcie i posłuchajcie dietetyka, a następnie zastanówcie się, czy ten problem dotyczy także was.

Konsekwencje nieleczonej insulinooporności mogą być naprawdę nieprzyjemne, ale należy pamiętać, że tę chorobę można całkiem nieźle „obłaskawić”. Podstawowa zasada: nie bagatelizować problemu i nie udawać, że nie istnieje (bo to potrafimy najlepiej). Kiedy tak naprawdę powinniście się zatrzymać i przyjrzeć swojemu zdrowiu na poważnie? Organizm to mądra machina i na różne sposoby dopomina się o odrobinę uwagi. Natalka podpowie, Natalka poradzi, na co zwrócić uwagę.

Zacznijmy od podstaw. Co to jest insulinooporność?

Tak jak napisałam na początku  ̶ insulinooporność to brak wrażliwości tkanek na działanie insuliny. Wróć! A co to jest insulina? Hormon wydzielany przez trzustkę, którego jednym z zadań jest obniżanie poziomu cukru we krwi. Wyobraźcie sobie, że na śniadanie pochłonęliście płatki z owocami, czyli dużą dawkę węglowodanów. Automatycznie wzrósł wam poziom cukru we krwi. I wtedy do akcji wkracza trzustka, wydzielając insulinę. Tkanki ciała są wrażliwe na jej działanie. Dzięki specjalnym receptorom (np. w tkance mięśniowej) z łatwością wchłaniają składniki odżywcze (w tym glukozę) ze słodkiego śniadania. W efekcie poziom cukru we krwi spada.

Niektórzy z was mają jednak przechlapane, bo z powodu różnych czynników (o tym za chwilę) wasz organizm staje się „uodporniony” na działanie insuliny. Ciało sprytnie kombinuje, jak obejść ten problem, chcąc ochronić was przed zbyt wysokim poziomem cukru we krwi, i produkuje jeszcze więcej hormonu. Jednak zbyt dużo insuliny to też problem, ponieważ trzustka staje się przemęczona intensywną pracą. Narasta hiperinsulinemia, która niesie ze sobą wiele niechcianych konsekwencji.

Lampki ostrzegawcze

Pierwsza sprawa jest taka, że insulinooporność w niektórych przypadkach może przebiegać bezobjawowo lub objawiać się mało specyficznie, dlatego warto regularnie się badać. Jednak często pojawiają się dokuczliwe sygnały. Największą zmorą osób z insulinoopornością są problemy z utratą wagi. To skutkuje nagłymi spadkami energii w środku dnia kończącymi się niekontrolowaną drzemką w pracy przed komputerem, częstym uczuciem głodu po niedawno zjedzonym obfitym posiłku, a także trudną do opanowania chęcią na coś słodkiego. Wśród objawów można też wymienić problemy z koncentracją (tzw. mgła mózgowa) i ze snem. U niektórych można zaobserwować ciemne plamy pigmentacyjne na szyi, plecach oraz w okolicy pach i pachwin.

Dlaczego ja?

Insulinooporność jest ściśle związana z nadmierną masą ciała, jednak nie wszystkie osoby otyłe lub z nadwagą są insulinooporne, a wszystkie osoby z insulinoopornością mają nadmiarowe kilogramy. Dużą rolę odgrywają również geny. Warto podpytać najbliższych, czy ktoś w rodzinie nie miał np. cukrzycy. Wiem, że geny to jedna z waszych ulubionych wymówek, a zła wiadomość jest taka, że do powstania insulinooporności mogą się także przyczynić czynniki środowiskowe. Czyli co? Niezdrowa i bogata w kalorie dieta niedostosowana do aktualnego zapotrzebowania energetycznego, brak aktywności fizycznej, palenie papierosów, alkohol, no i oczywiście stres i zbyt mała ilość snu. Nie ma świętych w tym temacie, każdy ma swoją piętę achillesową.

Lepiej późno niż później

Insulinooporność może doprowadzić do CUKRZYCY! Tak właśnie, to nie przelewki. Przez odpowiednią i przemyślaną dietoterapię i ewentualną farmakoterapię (przepisaną przez lekarza!) możesz sprawić, że widmo cukrzycy się oddali. Nadciśnienie tętnicze, przewlekłe stany zapalne i pogłębiająca się otyłość brzuszna to kolejne konsekwencje. Warto kontrolować podwyższony cholesterol i triglicerydy. Niekontrolowany poziom cukru może także obciążyć wątrobę i doprowadzić do niealkoholowego stłuszczenia wątroby czy zaburzeń hormonalnych (np. PCOS ‒ zespół policystycznych jajników). Do listy należy dopisać choroby sercowo-naczyniowe. Kaskada konsekwencji – a wystarczy w porę porozmawiać z dietetykiem i lekarzem.

Celowo nie napisałam, jaka dieta, jakie suplementy i leki pomagają w walce z tą chorobą. Nie napisałam esejów na temat tego, jak istotną rolę odgrywa aktywność fizyczna. Na to jeszcze przyjdzie czas. Na początek chciałam wam uświadomić, w czym tkwi problem. Najpierw należy pójść do lekarza i w przypadku pozytywnej diagnozy nie załamywać się, tylko działać i skorzystać z pomocy dietetyka. Insulinooporność to zaburzenie, z którym da się walczyć!

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane artykuły

Czy grozi ci cukrzyca?

lek. Łukasz Januszkiewicz

Najpopularniejsze na blogu

Domowe wojny jedzeniowe

Natalia Puciłowska