Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Nigella Lawson nawilża się tłuszczem

Nigella Lawson nawilża się tłuszczem
Na szczęście zostało jeszcze trochę biodra. Zdjęcie: East News
Na twitterze, gdzie celebrytki wrzucają roznegliżowane zdjęcia z imprez czy plaży, żeby pochwalić się efektami cudownej diety i odpowiedniego treningu, ona umieszcza apetyczne zdjęcia swoich posiłków.

Spaghetti carbonara (z dużą ilością boczku), smażone jajka na grzance z dużą ilością masła, jagnięcina i puree ziemniaczane, czekoladowe ciastka z lodem i kremami, tłusty łosoś we wszystkich odmianach. Z pewnością nie są to dania powszechnie uznawane za dietetyczne, ale jednak jej służą. Pytana o dietę, Nigella uśmiecha się tajemniczo i twierdzi, że najbardziej na świecie lubi potrawy smażone w głębokim tłuszczu i nic tego nie zmieni. „Anglia słynie ze smażonych snickersów i marsów, ja osobiście robiłam to samo z batonikami bounty. Miały tak cudownie orientalny smak”, podjudza. Nigella wierzy ponoć, że tłuszcz nawilża nasze ciało od wewnątrz, dlaczego więc dobrowolnie miałaby rezygnować z czegoś, co jest dla niej dobre?

Nie tak dawno brytyjski Daily Mail oskarżył Nigellę o to, że swoimi przepisami sprawia, że „brytyjski naród ma problem z otyłością”, bo przed kamerą zajada się ciastami, które mają po 7000 kalorii! Jak to więc możliwe, że jej talia jest coraz szczuplejsza, a ona sama nosi coraz bardziej obcisłe sukienki? W wywiadzie dla The Telegraph przyznała, że wszystkiemu winna bolesna operacja halluksów. Przez dobrych kilka tygodni była unieruchomiona i nie mogła sama podejść do lodówki. „Nie chodzi o to, że przestałam jeść, tylko że tak jakoś głupio poprosić kogoś o kawałek ciasta, a za 5 minut o następny”. Kiedy już zaczęła sama powoli poruszać się po domu, okazało się, że idzie do lodówki tylko wtedy, kiedy jest głodna, a nie co kilka minut po kolejną pyszność. „Niechcący mój organizm troszeczkę się wytrenował. Nie zaczęłam jeść inaczej, tylko miałam mniej okazji do jedzenia”, śmieje się Nigella. Nie ma jednak złudzeń, że ten stan się utrzyma. „Najbardziej tyję, kiedy nagrywam nowe programy. To strasznie męcząca i stresująca praca, kompensuję to sobie pysznym jedzeniem. Przyzwyczaiłam się już, że moja waga zmienną jest, co oczywiście nie znaczy, że kiedykolwiek będę chuda. Myślę też, że jakbym naprawdę porządnie schudła, zrobiłabym się strasznie stara, wszystko by mi obwisło. A ja lubię siebie taką, jak teraz”.

Wychudzona Nigella na okładce telewizyjnego RadioTimes

Ci bardziej podejrzliwi zauważyli jednak, że Nigella zaczęła chodzić na zajęcia z pilatesu, jogi i wynajęła prywatnego trenera. Przyznała się również, że do minimum ograniczyła alkohol, czyli ukochane ciężkie, czerwone wino. Wciąż jednak twierdzi, że dieta jest kwestią wyboru. „Jeśli ktoś ponad wszystko kocha ciuchy, wiadomo, że będzie chciał być szczupły, bo szczupłemu we wszystkim dobrze. Ja lubię ubrania, ale o wiele bardziej kocham jedzenie. Dobrowolnie nigdy z niego nie zrezygnuję”.   

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy