Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Nocleg pod gwiazdami

Nocleg pod gwiazdami
Niektórym w Polsce może nie spodobać, że w tej przyczepie nie da się stanąć i że "jest dla liliputów". To przyczepa tylko i wyłącznie sypialna, moi drodzy. Zdjęcie: Moby Trailers.

Czy w Europie są jeszcze miejsca, w których nie ma ludzi i gdzie można samochodem jeździć terenowo? Coraz o to trudniej, ale wciąż są przecież puste przestrzenie Skandynawii, jest na pół dzika Ukraina i Rumunia, są też nasze Bieszczady i cała polska „wschodnia ściana”. Nie wiemy, jak jest u Norwegów, Szwedów czy Finów, ale u nas jak człowiek pozna leśniczego, to przy odrobinie szczęścia i wysiłku dostanie zgodę na jazdę po drogach, gdzie diabeł mówi dobranoc.

Oto moduł kuchenny. Całkiem pokaźny i dobrze wyposażony! Zdjęcie: Moby Trailers

No i tu pojawia się problem. Mamy terenówkę, udało się zdobyć zezwolenia, jest paliwo, pieniądze, żywność. No tak, ale nie ma gdzie spać! Hotel czy pensjonat raczej odpadają, bo to cywilizacja, od której uciekamy. No to namiot? Ostateczność, bo przecież trzeba się naschylać, rozkładać maszty i tropiki, a jak pada, to wszystko – nawet jeśli namiot jest najnowszej generacji – jest mokre. Fajnie byłoby mieć za to terenową przyczepę. Na przykład taką jak amerykański Moby XTR, klasyczny tzw. tear drop, czyli – dosłownie tłumacząc – z opływową kabiną sypialną.

Przyczepa nie ma wzmocnionej podłogi i nie da się w niej stanąć, ale za to nie brakuje miejsca do spania, jest też niewielki moduł kuchenny, rozkładana umywalka, podgrzewacz wody, instalacja prysznicowa i sprytny gazowy ogrzewacz (przyda się, gdy na zewnątrz pada i temperatura zaczyna spadać). Projektanci Moby'ego przewidzieli, że w terenowych wyprawach bierze udział kilkoro ludzi. Po dołożeniu dostawki z brezentu oraz namiotu dachowego przyczepa – choć mała naprawdę - pomieści nawet 5 osób. Jest przy tym bardzo mocnej konstrukcji, ma wzmocnione zawieszenie z amortyzatorami o długim skoku i dużej średnicy (terenowe, a jakże) ogumienie – dzięki temu można nią zjechać poza utarte, bite szlaki. Fajna? No to tylko 15 tysięcy dolarów (niecałe 50 tys. złotych), trochę za wynajęcie kontenera i Moby jest Wasz.

Duży prześwit, mocne zawieszenie, wygoda i funkcjonalność. Taką przyczepą można pojechać choćby na koniec świata. Zdjęcie: Moby Trailers.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita