Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Jest moc!

O co chodzi z tym jo-jo?

O co chodzi z tym jo-jo?
Zdjęcie: shutterstock
Każdy kto chce schudnąć, chciałby to zrobić jak najszybciej. Wprawdzie każdy słyszał też coś o efekcie jo-jo, ale uważa, że jego ta sprawa nie dotyczy. Ależ owszem, bo szybkie odchudzanie nigdy nie jest dobrym pomysłem!

Nikt zwykle nie tyje 5 kilogramów w 2 tygodnie. Przybieranie na wadze to proces długotrwały, czasem ciągnący się całymi latami. Nie budzicie się grubi z dnia na dzień, ale nie wiedzieć czemu, chcielibyście z dnia na dzień zgubić to, na co pracowaliście całymi miesiącami. Taka ludzka natura. Szukacie zatem błyskawicznych rozwiązań. Uwierzycie często we wszystko, byle tylko stracić kilogramy jak najszybciej. Nie myślicie o tym, przez co będzie przechodził wasz organizm podczas tego szalonego przedsięwzięcia, a już z pewnością nie myślicie o tym, że po udanej akcji spotka was efekt jo-jo.

Nie łudźcie się, że go unikniecie. W tej materii nasz organizm to naprawdę sprytna bestia.
Wszystko dlatego, że posiada własną "pamięć metaboliczną". Jest ona odpowiedzialna za prawidłowe funkcjonowanie wszystkich układów i steruje metabolizmem. To ona odpowiada za wrażliwość tkanek na glukozę i insulinę. Oznacza to, że jeśli przez wiele lat ważyliście 80 kilogramów, to ten fakt zapadnie waszemu organizmowi głęboko w pamięć.

Gdy po miesiącu "diety cud" uda wam się zbić tę wagę do 65 kilogramów, to organizm potraktuje ten stan jako wyjątkowy - dla niego alarmujący. Ponieważ ustrój przystosował się do funkcjonowania przy masie ciała równej 80 kilogramów, za wszelką cenę będzie dążył do powrotu dobrze mu znanego stanu rzeczy. Gdy tylko nadarzy się więc okazja (w postaci nawet drobnej nadwyżki kalorycznej), skrzętnie przechowa z niej, co mu się "należy".

Szybka utrata masy ciała obniża także stężenie leptyny. To hormon produkowany przez komórki tłuszczowe, informujący organizm o obecnym stanie energetycznym. Gdy produkowana jest normalnie, organizm w sposób niezaburzony spala kalorie. W sytuacji, gdy następuje niespodziewane i nagłe uszczuplenie zasobów tłuszczowych ciała, obniża się także poziom leptyny. Jej deficyt pociąga za sznurki kolejną lawinę zdarzeń. Mózg zaczyna produkować więcej substancji odpowiadającej za stymulację apetytu. Innymi słowy - zmniejszenie ilości leptyny stanowi dla organizmu sygnał, że należy dostosować metabolizm do sytuacji krytycznej, czyli w tym przypadku przetrwania głodu. Metabolizm więc spowalnia, co w przypadku osoby po drakońskiej diecie równe jest wystąpieniu efektu jo-jo. 

Wniosek jest prosty. Chcecie utracić nadbagaż raz na zawsze bez ciągłego nawrotu problemu? Przeanalizujcie swoje błędy, zacznijcie od drobnych zmian i nie róbcie tego na hurra!. Jeśli potrzebujecie pomocy, nie szukajcie gotowców w internecie. Postawcie na osobę, która dobierze wam indywidualny plan żywieniowy zawsze pozostający w ścisłej korelacji z waszym stanem zdrowia.



Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Śniadanie - ostrożnie z cukrem!

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Rusz się

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze wpisy

Zgrabna pupa – ćwiczenia na pośladki

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Jak pozbyć się oponki z brzucha?

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Kiedy bolą lędźwie

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał