Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Obywatelu, wskakuj do wanny!

Obywatelu, wskakuj do wanny!
zdjęcie:www.weltevree.nl
Na widok zdjęć poczujecie zapewne chęć zerwania z siebie ubrania. Nikt nie odmówi kąpieli w eko-wannie Weltevree, gdy dookoła widok na zachód słońca i grają świerszcze. Romantycznie i zdrowo!

Solidne, niezniszczalne i w sumie, biorąc pod uwagę rozmiary, całkiem lekkie. Takie są wanny Weltevree. Wystarczy ustawić takie cudo na twardej i równej podstawie. Potem potrzebna jest zimna woda. Nalewamy jej solidnie i po brzegi (do pełna wchodzi 650 litrów). Później zaczyna się misterium rozpalania ognia. Wanna ma prostą nagrzewnicę z rur, do której wrzucamy chrust, kawałki desek lub gałęzie. Rury tworzą obieg zamknięty z "komorą kąpielową". Gdy zaczniemy palić, nastąpi naturalny ruch wody. Nie potrzeba do tego żadnej pompy. Wszystko odbywa się w myśl zasad całkiem podstawowej cyrkulacji i banalnej fizyki - wszystko, co ciepłe idzie do góry! Dla przyspieszenia całego procesu warto jednak użyć specjalnego turbo-zaworu i pokrywy, którą w komplecie dostarcza producent, bo samo grzanie trochę trwa (w zależności od temperatury na zewnątrz nawet 2 godziny).
Wanny z Weltevree mają różne rozmiary (mieszczą od 2 do 4 osób), i ważą od 40 do 85 kilogramów. Przenosić czegoś takiego oczywiście nie sposób, ale Holendrzy (firma jest właśnie z kraju pomarańczowych) przekonują, że ich wanny da się holować za zwykłym rowerem,  spokojnie przewozić na co solidniejszym samochodowym dachu lub na mniej wywrotnej łódce. Cena? Od 3200 do 5 tysięcy euro. Wanny są z poliestru i mają nagrzewnice ze stali nierdzewnej, a więc są na lata. Już je widzę oczami wyobraźni gdzieś nad jeziorem Dobskim, na moich wymarzonych Mazurach najuczciwiej oddalonych od cywilizacji. Albo w waszym ogrodzie! O tu, na sąsiedniej ulicy... Pamiętajcie! Wystarczy tylko doprowadzić wodę. Brudną wylewa się banalnie. Wyciągacie korek i po sprawie.

zdjęcie:www.weltevree.nl

zdjęcie:www.weltevree.nl

zdjęcie:www.weltevree.nl

zdjęcie:www.weltevree.nl

zdjęcie:www.weltevree.nl

zdjęcie:www.weltevree.nl

zdjęcie:www.weltevree.nl

zdjęcie:www.weltevree.nl

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Wanną po jeziorach

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita