Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Oddolny supermarket

Oddolny supermarket
Gotowe zdrowe zupki z londyńskiego The People's Supermarket, Unreal-UK.com
Kooperatywa i spółdzielnia to pojęcia, które w Polsce kojarzą się nie najlepiej. Obarczeni związkami z minionym systemem, nieufnie patrzymy na inicjatywy, które służą „dobru wspólnemu“. Dziś podpatrujemy kooperatywy, które świetnie funkcjonują od lat!

Na nowojorskim Brooklynie, oprócz upraw na dachach i w nieużytkach, o których pisałam wcześniej, kwitnie też sąsiedzka współpraca. Zgrupowani wokół Park Slope Food Coop mieszkańcy poświęcają swój czas i pracę, by być częścią czegoś większego – spożywczej kooperatywy, która skupuje jedzenie z myślą o swoich członkach i robi to z poszanowaniem wysokich standardów etyczności i ekologii. Będąc jednym z aż 15,5 tys. członków Park Slope Food Coop – działają od lat 70.! – możemy mieć pewność, że kupimy minimalnie przetworzoną, a często także organiczną żywność po maksymalnie rozsądnych cenach. Jak to działa? Chcąc przystąpić do PSFC, trzeba mieć pewność, że ma się czas, który się jej poświęci. Członkowie pracują bowiem w systemie rotacyjnym mniej więcej raz na 4 tygodnie w zamian za zniżkę w wysokości od 20 do 40% na zakupy spożywcze. Mają też oczywiście wpływ na decyzje spółdzielni, a także stają się jej współwłaścicielami. O pro-ekologicznej strategii kooperatywy przeczytacie TU.

Pomidorki z bloga kooperatywy Park Slope, źródło: PSFC.blogspot.com

Podobnie funkcjonuje londyński odpowiednik tego amerykańskiego organizmu. The People’s Supermarket to inicjatywa służąca połączeniu lokalnych dostawców z odbiorcami zdrowych i ekologicznie uprawianych warzyw i owoców oraz organicznych mięs czy przetworów mlecznych. Takie łańcuchy, jak The People’s Supermarket, stwarzają też fajne możliwości rozwoju swoim członkom, oferując im szkolenia i możliwości poszerzania swojej wiedzy. Dają także wrażenie, a może nawet pewność, że można funkcjonować poza systemem globalnych sieci supermarketów i jedzeniowych marek, których produkty niczym się od siebie nie różnią, niezależnie od tego, czy kupujemy je w Delhi, czy w Turku.

Na the People’s Supermarket natrafiłam głównie dzięki nowej identyfikacji wizualnej i serii opakowań, zaprojektowanej dla nich – z wykorzystaniem ekologicznych materiałów – przez londyńskie studio Unreal. Efekt tej współpracy można zobaczyć w krakowskim MOCAK-u na wystawie zrównoważonego designu z Polski i Wielkiej Brytanii.

Nowe opakowania i system identyfikacji dla The People's Supermarket, źródło: Unreal_UK.com

Nie myślcie, że w Polsce żadne kooperatywy nie zagrzały miejsca! Na Mazowszu działa Warszawska Kooperatywa Spożywcza, w Łodzi – Kooperatywa Spożywcza w Łodzi, w Trójmieście – Gdańska Kooperatywa Spożywcza. Lokalne odpowiedniki mają też Kraków, Opole czy Białystok. Ale ponieważ nie jest to jeszcze bardzo szeroko rozpropagowany patent, nie zaszkodzi przeczytać o świetnych amerykańskich i brytyjskich wzorcach i pomyśleć o przyłączeniu się do swojej lokalnej spółdzielni!

Tagi: ekologia, design

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy