Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

On widzi biały, ona… écru

On widzi biały, ona… écru
Zdjęcie: shutterstock

Nie ignorancja, nie brak wiedzy ani wyobraźni są winne temu, że mężczyźni odróżniają kolory słabiej niż kobiety. Panowie mają za to przewagę w dostrzeganiu szczegółów i nagłych bodźców. Wiemy już, co odpowiada za te różnice!

Czy kupienie niebieskiej farby w odcieniu chabrowym to naprawdę problem? Najwyraźniej tak, skoro dostaję w zamian bladobłękitną... Pewnie i wam zdarzył się damsko-męski spór o kolor. Badania pokazują, że mężczyźni widzą barwy inaczej niż kobiety, za to są większymi szczególarzami. A odpowiedzialne za to są… hormony. Dowodów na to dostarczył neurolog Israel Abramov z Brooklyn College City University of New York, który od pół wieku bada ludzki wzrok.

Ów znawca tematu sprawdził, jak płeć wpływa na postrzeganie barw, ale nie tylko na to. W jednym z doświadczeń pokazał na przykład, że mężczyźni lepiej dostrzegają cienkie i jasne paski niż kobiety. Zaś podczas opisywania różnorodnych kolorów okazało się, że panowie faktycznie rozróżniają ich znacznie mniej.  

Ostatecznie Abramov tłumaczy, że za te różnice odpowiada stężenie męskich hormonów płciowych, które znajdują się m.in. w korze wzrokowej (część mózgu zlokalizowana w płacie potylicznym). Jak tłumaczy neurolog, testosteron i inne androgeny odgrywają znaczącą rolę w procesie powstawania parametrów wzroku – te kształtowane są dzięki sygnałom pochodzącym z neuronów znajdujących się w części mózgu zwanej wzgórzem i docierających do kory wzrokowej już podczas rozwoju zarodkowego człowieka.

Zastanawiam się, po co nam właściwie taka różnica w widzeniu barw? Choć nie ma pewności, Abramov uważa, że to cecha ukształtowana na drodze ewolucji. Mężczyźni walczący z drapieżnikami musieli wykształcić większą wrażliwość na nagle przemieszczające się obiekty, zaś zdolność rozróżniania nawet subtelnych różnic w kolorach mogła być przydatna kobietom podczas szukania jadalnych roślin. Całkiem to sprytne. Sami widzicie, sprawiedliwość musi być.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy