Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Pamięć decyduje o tym, co zjemy

Pamięć decyduje o tym, co zjemy
Zdjęcie: shutterstock

Sałata czy frytki? Jabłko czy czekolada? O tym, co wybierzesz, zadecyduje niekoniecznie łakomstwo lub zdrowy rozsądek, ale... ilość zajętego miejsca w pamięci.

Przekonywanie dziecka do zjedzenia zdrowego produktu bywa trudnym zadaniem. W takich sytuacjach przypomina mi się, że każdy maluch powinien podobno spróbować czegoś przynajmniej kilka razy, zanim to zaakceptuje lub polubi. Podobnie może być z nami - dorosłymi, bo, jak wskazują nowe doniesienia, w wyborach żywieniowych ogromną rolę odgrywa pamięć.

Zresztą nie tylko w tym. O tym, jaki prezent kupimy bliskiej osobie lub do której restauracji wybierzemy się na kolację, również decydują informacje zarejestrowane w naszej pamięci. To naukowcy już wiedzą. Dotychczas nie znali jednak odpowiadających za to mechanizmów.  Za pomocą rezonansu magnetycznego szwajcarscy eksperci z Bazylei zaobserwowali, że wpływ pamięci na wybór jedzenia ma swoje odzwierciedlenie w aktywności konkretnych obszarów mózgu. 

Kiedy uczestnicy eksperymentu mieli zdecydować się na jeden z pokazywanych im produktów, autorzy dostrzegli wówczas silniejszą komunikację między hipokampem (odpowiadającym za pamięć) i korą przedczołową (odpowiadającą za podejmowanie decyzji). Zdaniem Szwajcarów, im silniej zakodowana jest informacja w naszym mózgu dotycząca konkretnego produktu, tym bardziej prawdopodobne, że go wybierzemy, choć może nam się on wydawać nawet mniej atrakcyjny.

Wiele wskazuje więc na to, że nasze złe wybory mogą wynikać z rutyny. Do samych siebie trzeba więc podejść tak jak do dziecka. Próbować, próbować, próbować, zapamiętywać i zaakceptować.

Dla zaciekawionych tematem, szczegółowa praca Szwajcarów ukazała się w czasopiśmie Neuron.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Jak BMI kłamie

Julia Krupińska

Najpopularniejsze wpisy