Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Paravelo: rower w przestworzach

Paravelo: rower w przestworzach
zdjęcie: www.xploreair.com
Widziałem sporo szalonych projektów, ale Paravelo wywołuje u mnie uśmiech na twarzy. No bo jak się nie śmiać, gdy człowiek sobie wyobrazi... rower na niebie.

Paravelo to pojazd pionierski. W zasadzie mógłbym od razu napisać, że temu latającemu wehikułowi najbliżej do braci Wright, ale... No, właśnie. Paravelo to nie jest samolot lecz paralotnia z rowerowym podwoziem i silnikiem. Rower służy za źródło napędu do holowania przyczepki z silnikiem. Bez niego Paravelo raczej się w powietrze nie wzniesie. Trudno sobie wyobrazić, że na czymś takim ktoś wystartuje ze stromego zbocza (jak w zwyczaju mają spieszeni paralotniarze), bo rower trochę waży, nie jest specjalnie stabilny ani też tak skuteczny w przyspieszaniu jak nasze nogi. Paravelo sprawdzi się za to na polowych lądowiskach. Najpierw do nich wygodnie i zdrowo dopedałujemy, a później już tylko rozłożyć spadochron-skrzydło, odpalić silnik i można ruszać w siną dal. Najzabawniejsze, że rower użyty do budowy "maszyny latającej" to zwykły składak. Dlatego od razu wiadomo, że ten pomysł musi być angielski, bo to właśnie na Wyspach "folding bikes" są niezwykle popularne. Ludziska jeżdżą nimi po zakupy i dojeżdżają do pracy (i kompletnie im nie przeszkadza, że po drodze muszą najpierw wieźć dwa kółka pociągiem, a później jeszcze metrem - zdrowo myślący naród).
Rowerową paralotnię zbudowali John Foden i Yannick Read z Kingston-upon-Thames. Projektanci czują się potomkami brytyjskiej awiacji. Na swojej stronie napisali: -Pochodzimy z miejscowości, która ściśle wiąże się z lataniem. Wystarczą dwie minuty, żeby znaleźć się w fabryce Sopwith Aviation Company, gdzie wytwarzano myśliwce dla Royal Air Force już w pierwszej wojnie światowej". Paravelo lata, ale kupić jej jeszcze nie można. Na razie Foden i Read szukają pieniędzy, żeby uruchomić seryjną produkcję. Zaczynają jak kiedyś bracia Wright. Trzymam za nich kciuki. Oby się udało...

zdjęcie: www.xploreair.com

zdjęcie: www.xploreair.com

zdjęcie: www.xploreair.com

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Espresso bez granic

Rafał Jemielita