Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Philips zbudował głośnik pod chmurkę

Philips zbudował głośnik pod chmurkę
Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie obok wspinaczkowych karabińczyków przypinać głośnika, ale... w reklamie wszystko zdarzyć się może. Zdjęcie Philips.

Dobra, najpierw będzie o tym, czego wiele osób nie lubi – technologiach. Obiecuję, że nie przegnę i że będzie krótko i na temat. Bluetooth! Kojarzycie? To pora nie tyle wiedzieć, co to jest, lecz do czego służy. Dzięki temu trybowi można łączyć ze sobą urządzenia bezprzewodowe i bez kabla wysyłać dane – pliki muzyki, grafikę oraz wideo. To właśnie Bluetooth pozwala, żeby telefon (lub odtwarzacz) leżał sobie spokojnie gdzieś głęboko w torebce czy w plecaku, a Wy – w tym samym czasie – możecie po uszy zanurzać się w ulubionych nutach.

Oto głośnik w wersji "urban" - do wykorzystania choćby w biurze. Zdjęcie Philips.

Co to ma wspólnego z głośnikami Philips Shoqbox? Bez wspomnianej technologii trzeba byłoby je łączyć kablem.Głośniki występują w dwóch odmianach, eleganckiej (powiedzmy do wykorzystania w biurze, na tarasie, na party u znajomych) oraz „ekstremalnej”, czyli do użytkowania pod gołym niebem, na górskiej wyprawie, wycieczce, przechadzce do lasu czy choćby wyprawie na grzyby. Shoqbox pierwszego rodzaju nie są odporne na upadek, te drugie – jak powiedziałem „ekstremalne” - są odpowiednio wzmocnione gumą oraz uszczelnione na wypadek kaprysów otaczającej nas aury (nie służą jednak do wrzucania do wody; uszczelki odeprą wilgoć, błoto i drobiny piasku). Jedne i drugie grają tak samo świetnie. Philips twierdzi, że zamontowane w nich neodymowe przetworniki (po ludzku - głośniki) wspomagane elektronicznie (producent nazywa to tajemniczą technologią wOOx) generują głębokie basy, a dźwięk jest czysty i wyrazisty. Ile to kosztuje? Urządzenia zminiaturyzowane (a takie bez wątpienia są Shoqbox) są drogie. Głośniki „do miasta” kosztują 700, zaś te „ekstremalne” - 800 zł.

A tak wyglądają głośniki "outdoorowe", czyli do przypięcia do paska, noszenia w plecaku itd. Zdjęcie Philips

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita