Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Piotr Kraśko. Całkiem strong choć nie wygląda

Piotr Kraśko. Całkiem strong choć nie wygląda
Piotr Kraśko oswaja się z kolarką. Zdjęcie: East News
Piotr Kraśko dołączył do teamu naszych dzielnych triathlonistów, którzy wystartują w Herbalife Triathlon w Gdyni w sierpniu. Zastąpił Piotra Gąssowskiego, który ponoć doznał kontuzji kolana.

Kontuzja kolana. Słowo wytrych. Przypuszczam, że nie dla każdego te mordercze zawody, ale w sumie nie wiem, więc co się będę mądrzyć. Piotr Gąssowski sportowym typem nie jest, może się za późno zorientował, a może ciało samo powiedziało nie i zaowocowało kontuzją. W każdym razie w roli ambasadora zastąpił go Piotr Kraśko. Trudne zadanie przed nim, bo pozostali zawodnicy (Maciej Stuhr, Robert Rozmus, Borys Szyc) są już po kilku miesiącach treningów, mają za sobą obóz kondycyjny na Majorce. Ale Piotr Kraśko nowicjuszem sportu nie jest. Przebiegł już w swoim życiu kilka maratonów, świetnie jeździ konno. Ale w sumie to nie konno będzie gnał 90 km, tylko rowerem. Szosowym. I to właśnie tego Piotr obawia się najbardziej. Twierdzi, że na kolarce nie jeździł nigdy w życiu. Z pływaniem jest w sumie podobnie. "Teoretycznie każdy z nas myśli, że świetnie pływa, ale po spotkaniu z trenerem okazuje się, że wszystko jest do poprawienia. Ale właśnie to czyni triathlon tak rewelacyjnym. Żadne inne zawody tak nie mobilizują do naprawdę porządnych treningów", mówi Piotr. Prezenter telewizyjnej "Jedynki" żałuje, że nie zabrał się za triathlon wcześniej. Ale być może wcześniej nie musiał jeszcze sobie niczego udowadniać?

Borys, Piotr i Maciej zgodnie twierdzą, że triathlon to idealne zawody dla mężczyzn w średnim wieku. Takich, którzy chcą sobie udowodnić, że wszystko ok i że naprawdę jeszcze wiele mogą. Poza tym to świetna praca nad ciałem. Maciek twierdzi, że juz schudł 10 kilogramów, dziewczyna Borysa Szyca, Zosia Ślotała chwaliła go, jak pięknie wyrzeźbiło mu się ciało. Bo niby można podrywać laski na fejm i zajebiste auto, ale, szczerze mówiąc, nic nie działa lepiej, niż elegancki biceps wzmocniony pływaniem, twarde udo po długim biegu czy jeździe na rowerze i płaski kaloryfer na brzuchu. Panowie, chcecie być strongmenami? Porzućcie "Strongi" piwne na rzecz triathlonu!

Tagi: treningi

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
sadam zapytał(a) 22 maja 2013
a kto może wystartować?

Polecane wpisy

Nadmierna potliwość poskromiona!

kolektyw: Ewa Panewka i Wanda Dysk

Tablet surviwalowy

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy